Królewski Ślub - Daniel i Victoria - część 2


Rano 30 maja 2010 roku, rodzina królewska, oprócz księżniczki Madeleine, Daniel Westling oraz Jego najbliżsi zebrali się w Kaplicy Królewskiej, gdzie opublikowano zapowiedzi przedślubne. Tego dnia rozpoczęły się uroczystości związane ze ślubem.

 

Wczesnym popołudniem para przyjęła prezent od Rządu, 1000 kieliszków na przyjęcia w Pałacu Haga, przyszłej rezydencji księżniczki i Daniela. 


Po południu 1 czerwca, księżniczka Victoria, Daniel Westling, Para Królewska oraz książę Carl Philip uczestniczyli w przyjęciu w Pałacu Królewskim w Sztokholmie. 


Z zadowoleniem przyjęli Szwedów, którzy przybyli z gratulacjami i prezenty z okazji Ich ślubu. 


W oczach Victorii pojawiły się łzy, gdy odbierała portret księżnej Lillan. 


Na tym zdjęciu widać portret:


Moim zdaniem Vic wyglądała przepięknie, na tą okazję wybrała kostium od Alberty Ferreti. 


3 czerwca, kolejne przyjęcie, uczestniczyli w nim Daniel, Victoria i Para Królewska. 

 

Victoria wyglądała wspaniale w niebieskiej sukience od Ellie Saab.  


6 czerwca miało miejsce święto narodowe. 


Victoria miała na sobie tradycyjny strój:

 

12 czerwca Madeleine wróciła do Szwecji:


13 czerwca Victoria była widziana na siłowni:


15 czerwca do Pałacu przybyła najlepsza przyjaciółka Victorii, Caroline Nilsson z dzieckiem. Mówi się, że gdyby Vic miała druhnę byłaby to właśnie ona. 


Późnym rankiem, 16 czerwca, księżniczka Victoria, Daniel Westling, Królowa Silvia, książę Carl Philip oraz rodzice Daniela byli w katedrze na próbie ceremonii.


Tego samego dnia około godziny 18.00 narzeczeni i rodzina królewska, przybyli na przyjęcie na pokładzie statku. Zebrało się tam 170 gości, a bufet składał się z 25 dań. Impreza była przeznaczona dla przedstawicieli szwedzkich regionów.

  

Rano 17 czerwca odbyła się ostatnia próba w Katedrze:




Tego samego dnia do Szwecji przybyli pierwsi goście, w drodze na próbę:


Wieczorem odbyło się prywatne przyjęcie w Pałacu Drottningholm:





18 czerwca - przybywają kolejni goście:


Prywatny obiad w Zamku Sturehof i ostatnia wizyta w Katedrze:


Mary, Frederik i Christian odwiedzili także królową Małgorzatę i księcia Henrika, którzy przybyli na pokładzie królewskiego jachtu Danneborg.


Późnej miało miejsce przyjęcie zorganizowane przez Rząd na cześć ślubu księżniczki Victorii i Daniela Westling. Gospodarzami byli szwedzki premier i Jego małżonka.



18 czerwca miała miejsce uroczysta gala. Najpierw odbyła się kolacja, a następnie koncert.



To wszystko, jeśli chodzi o drugą część notki dot. ślubu Daniela i Victorii.

17 komentarzy

  1. To były piękne dni, wspominam je bardzo miło. Wszystkie stroje Victorii są śliczne, a szczególnie suknia z gali 18 czerwca. Sam koncert był śliczny. Z Victorii i Daniela biło takie szczęście, że aż łza mi się w oku zakręciła, kiedy oglądałam koncert.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ślub :) Vicki bardzo ładnie wyglądała ! Madeline też w ogóle w tej niebieskiej sukience :)

    A kiedy będzie kolejna część tej notki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w następną niedziele albo jeszcze w kolejnym tygodniu nie tym tylko nastepnym;)

      Usuń
  3. Uwielbiam ten ślub. Nie tylko ze względu na parę młodą, ale też wszystkich gości;) Sytuacja niby oficjalna, ale wszyscy uśmiechnięci, wyluzowani, bez zadęcia i prawie jak jedna wielka rodzina. Zupełnie inny ślub niż Kate i Williama;) U Maddie było podobnie, dlatego z radością czekam na oświadczyny i ślub Carla Philipa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam, śłub Vic i Daniela oglądałam z miliard razy, uwielbiam patrzeć na gości, kto płacze, jak się zachowuje (np Frederik z Danii płakał gdy Vic szła do ołtarza, a Charlene poklepała go po plecach, czy Mary, Maxima, Mette-Marit itp też płakały :)) Uwielbiam za każdym razem doszukiwać się nowych szczegółów :)

      Usuń
    2. Nie dokończyłam swojej myśli ;) Wszyscy byli naturalni, taka prawdziwa rodzinna ceremonia, to było wspaniałe, tylko podczas skandynawskich ślubów, a już szczególnie szwedzkich, można się czegoś takiego doszukać. Ślub Williama i Kate był pod wieloma względami oszałamiający, wręcz bajkowy, ale strasznie sztywny, a nawet wyreżyserowany. Rozumiem, że wielu się to podoba, mi akurat nie. Moim zdaniem ślub Victorii i Daniela był bajkowy, pełen uczuć, para aż promieniała szczęściem, oprawa ceremonii, muzyka, późniejsza trasa do pałacu, to wszystko było idealnie i oni tacy szczęśliwi. To jest prawdziwa historia z bajki, taki triumf miłości, naprawdę o siebie walczyli i widać było, jak cieszyli się z tego dnia i jak na niego czekali.

      Usuń
  4. Zgadzam się z moimi poprzedniczkami wspaniały ślub piękne stroje aż miło popatrzeć.Sukienka Madeleine od samego początku spodobała mi się.Również uważam,że śluby Victorii i Madeleine były jedne z najładniejszych.Z dużym zainteresowaniem je oglądałam może dlatego,że obie panie są moimi ulubionymi księżniczkami dlatego tak chętnie zaglądam na ten blog.Pozdrawiam Danka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję Autorce za ten artykuł. Nie widziałam wcześniej wielu zdjęć tu zamieszczonych. Super blog!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny ślub, świetna notka :) czy można gdzieś obejrzeć ten przedślubny koncert? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim kanale znajdziesz playlistę i tam będą wycinki z koncertu, niestety nigdzie całego nie znalazłam :) https://www.youtube.com/playlist?list=PL0eGb7s4uJkL5vSI961_skSOMfUpFzIEf

      Polecam obejrzeć to:

      https://www.youtube.com/watch?v=yfmkz2SZKf8

      Jest złożone z kilku partów, na pasku bocznym na pierwszym miejscu zawsze wyświetla sie koejny, tutaj znajdziesz przybycie gości na koncert i wycinki z niego :)

      Usuń
    2. dziękuję :>

      Usuń
    3. Piękny był ten ślub, jeden z moich ulubionych. I choć nie miałam okazji oglądać wydarzeń jemu towarzyszących, to sam ślub oglądałam na żywo na ZDF. Ach co to były za emocje. A suknia ślubna- moje marzenie na własny ślub- jeśli kiedyś nastąpi to krawcowa uszyje mi sukienkę z taką samą górą.

      Oglądałam filmiki, ten koncert musiał być naprawdę piękny. Szkoda, że nie dane m było go zobaczyć w całości. Zgadzam się z waszymi opiniami co do panującej atmosfery, widać że wszyscy się dobrze bawili, a co niektórzy nawet płakali- pewnie dopadł ich wspomnień czar z własnych ślubów.
      Pozdrawiam Ania

      Usuń
    4. Mi również marzy się suknia z takim dekoltem, wcięciem na plecach i paskiem (nie wiem jak to określić :)) z tą różnicą, że chciałabym mieć rozkloszowany dół :)

      Usuń
  7. Bardzo, bardzo sympatyczna notka i wspaniała historia miłosna. Victoria wyglądała prześlicznie w kazdej kreacji, nawet w stroju ludowym, zdawała się po prostu rozkwitać z miłości. Widać, ze oni się naprawdę kochali, a ślub i wszystkie imprezy mu towarzyszące były zrobione nie dla szpanu, a naprawde po to, by mogli się podzielić swoją radością. I podobnie jak osoby komentujące wyżej, ja też zwróciłam uwagę na wygląd gości - wszyscy roześmiani, rozluźnieni, widać, że oni się naprawdę bardzo cieszyli i dobrze bawili :)
    Nie mogę się doczekać trzeciej części notki!

    alessandra
    http://studia-parla-ama.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń