Z serii nie o SRK - Księżna Charlene

W ostatnim czasie oczy zwrócone były na księżniczkę Victorię, księżną Kate, czy księcia Carla i Sofię Hellqvist, to od nich spodziewaliśmy się (i nadal spodziewamy) wspaniałych wiadomości, o kolejnym dziecku i zaręczynach. Wczoraj jednak świat obiegła szczęśliwa wiadomość płynąca do Nas z Monako. 

Książę Albert i księżna Charlene są szczęśliwi mogąc ogłosić, że księżna Charlene jest w ciąży. Poród planowany jest na koniec roku.


Charlene Lynette Wittstock przyszła na świat  25 stycznia 1978, jako pierwsze dziecko i jedyna córka Michael Kenneth Wittstock i Lynette Wittstock. Jej mama trenerka i nauczycielka pływania, szybko zaszczepiła w córeczce miłość do wody i pływania. Trenowała bez wytchnienia 365 dni w roku, osiem godzin dziennie. Nie interesowała jej szkoła, ważne było pływanie i sport. Jak księżna przyznała w jednym z wywiadów, gdy była mała nurkowała na dno basenu i przyglądała się z dołu treningom profesjonalnych pływaków. Przyznała także, że jako dziecko wolała przebierać się za Zorro niż księżniczkę. W tym momencie nasuwa się porównanie do księżnej Diany, która również nie przywiązywała dużej wagi do nauki, a za to kochała sport, pływanie, taniec i balet. Ogromny wysiłek opłacił się i osiągnęła spektakularny sukces. Jej popularność w RPA wzrastała w zastraszającym tempie, zyskała także kilka przydomków, nazywano Ją: Syrenką, Złotą Rybką lub po prostu Blondi. Stworzyła także image głupiutkiej blondynki, z którym przez lata nie zrywała. 


W 2000 roku wzięła udział w Igrzyskach Olimpijskich w Sydney (wtedy poznali się książę Frederik i Mary Donaldson), gdzie wraz z drużyna zajęła piąte miejsce w sztafecie kobiecej na dystansie 4 x 100 m. Następnie udała się do Monako aby wziąć udział w mistrzostwach pływackich Mare Nostrum w Monte Carlo. Była to Jej pierwsza wizyta w bajkowym księstwie i pierwsza okazja do spotkania prawdziwego księcia.

pierwsze spotkanie

20 maja, Charlene zdobyła dwa złote medale. Książę oglądał jej zmagania z ogromnym zainteresowaniem, a następnie wręczył jej nagrodę i kwiaty oraz kurtuazyjnie pocałował w oba policzki. Dwadzieścia lat starszy Następca Tronu wywarł ogromne wrażenie na zaledwie dwudziestoparoletniej dziewczynie. „Nogi ugięły się pode mną z wrażenia. Miał gest i styl. Albert to dżentelmen, który wie, jak postępować z kobietami”.

pierwsze spotkanie (nie pytajcie jak ja to znalazłam :))

Para od razu znalazła wspólny język, pomimo różnicy wieku mieli podobne poczucie humoru i zainteresowania. Książę również był zauroczony młodą pływaczką i postanowił ją lepiej poznać. Przyszedł do hotelu i zaproponował kolację, zawodniczki nie mogły w czasie konkursu opuszczać hotelu, jednak gdy okazało się kim jest towarzysz Charlene, trener przyszłej księżnej bez zastrzeżeń pozwolił Wittstock spędzić wieczór z Albertem. Kiedy się pierwszy raz spotkali, dziewczyna utrzymywała, że nie ma chłopaka, bo cały swój czas poświęca treningom. Jednak prasa wytropiła, że spotyka się z innym pływakiem, 25-letnim Terence’em Parkinem. Ona jednak upierała się, że to „tylko przyjaciel”. W czerwcu 2001 roku nadarzyła się kolejna okazja do spotkania. 13 czerwca Char przybyła z krótką wizytą do Monako. Jak się okazuje, Albert szybko się o tym dowiedział i zadzwonił do Charlene. Jak wspominają świadkowie, przypadli sobie do gustu i przetańczyli całą noc. Nad ranem pili szampana na tylnym siedzeniu jego rolls-royce’a. A potem, jak zapewnia Charlene, książę odwiózł ją grzecznie do hotelu. „Jest stuprocentowym dżentelmenem”, zachwycała się wtedy sportsmenka. Po pierwszej randce zaczęli do siebie telefonować i wysyłać maile, początkowo w tajemnicy. Oboje nie byli w tym czasie wolni. Charlene była związana z 32-letnim Andre Snymanem, gwiazdą rugby. Albert romansował z afrykańską stewardesą, 34-letnią Nicole Coste, co nie przeszkodziło mu w korespondowaniu z Charlene i prowadzeniu wielogodzinnych rozmów telefonicznych.

2006

Ta miłość wydawała się nierealna. Albert był jedną z najlepszych partii w Europie. Dziedzicem tronu Monako z majątkiem szacowanym na dwa miliardy euro. Właścicielem secesyjnych kamienic przy luksusowej Avenue Foch w Paryżu, stajni zabytkowych i nowoczesnych aut, a także wielu płócien, między innymi Rubensa i Goi. Charlene Wittstock – tylko pływaczką z biednej rodziny. Wprawdzie pradziadek Charlene, Gottlieb, który w XIX wieku wyemigrował z Niemiec do RPA, chciał się dorobić fortuny na poszukiwaniu diamentów, ale nic z tego nie wyszło. Wittstockowie, jak większość afrykanerów, czyli białych mieszkańców RPA, wiedli proste, skromne życie. Jedynym ich majątkiem był mały dom w Durban pod Johannesburgiem. Wreszcie w 2002 roku Albert przybył do RPA z przyjaciółmi, którzy dobrze znali Charlene. Zadzwonili do Niej i zaproponowali wypad na safari, wtedy też "przedstawili" sobie Alberta i Charlene, ich zdziwienie musiało być ogromne, gdy poinformowali znajomych o tym, że już się znają. Pomimo ogromnego nakładu pracy w treningi oraz naukę pływania w RPA, para znajdowała czas na przelotne spotkania. W 2004 roku Charlene przybyła po raz trzeci do Monako na krótkie wakacje. 

2006

Nagonka mediów zaczęła się jednak dopiero dwa lata późnej. Na IO w Turynie para przybyła razem i wyglądała na bardzo zakochaną. 


Miło spędzony czas na Igrzyskach miał swoje konsekwencje, Char straciła swoją prywatność, wszędzie chodzili za nią paparazzi, nie mogła nawet w spokoju trenować.


 Także spekulacje na temat ślubu pary stawały się coraz bardziej męczące. "Nie zamierzam się teraz ożenić", przyznał książę doprowadzony do ostateczności. 


Jednak szybko okazało się, że południowoafrykańską pływaczkę traktuje poważniej, niż chociażby Sharon Stone, której jak twierdzi krążąca po salonach legenda poświecił jedynie siedem dni i nocy. Charlene towarzyszyła księciu coraz częściej podczas różnych gali i przyjęć, a gdy w 2007 roku nabawiła się kontuzji zamieszkała w Monako. Nie było to jednak proste, sportsmenka została chłodno przyjęta w kręgach księcia Alberta i na salonach w Księstwie. „Ludzie, których spotykałam w Monako, bardzo różnią się od tych z Południowej Afryki. Mają zupełnie inną mentalność, poczucie humoru”, mówi Charlene. Wittstock nie miała nawet oficjalnego statusu, więc nie mogła mieszkać w pałacu z księciem. Miała wynajęty apartament w mieście i tylko dwoje przyjaciół – Alberta i jedną z jego sióstr – księżniczkę Stefanię. „Rodzice i bracia byli jedynymi ludźmi, do których miałam zaufanie”. Jednak nie poddała się, zaczęła zmieniać swój wizerunek, uczyć się francuskiego, co nie przychodziło z łatwością. Jak wiadomo, francuski jest bardzo trudnym językiem, a Charlene uczyła się go w dialekcie monegaskim, co jeszcze podniosło poprzeczkę. 


Zaliczała też mniejsze bądź większe wpadki , jak np na Balu Czerwonego Krzyża: „Byłam przyzwyczajona do chodzenia w prostych sportowych ubraniach. W dzień balu do późnego popołudnia grałam w piłkę plażową. Nie myślałam o szykowaniu się do wyjścia. Pożyczyłam zieloną sukienkę od przyjaciółki, poprawiłam włosy i pomalowałam paznokcie na czerwono. Wyglądałam jak drzewko bożonarodzeniowe”. Z nieoczekiwaną pomocą przyszedł dopiero Giorgio Armani. Charlene odkryła wreszcie swoją kobiecość. „Już wiem, w czym mi dobrze. Jakie linie pasują do mojej sylwetki”


W ciągu kilku lat z dziewczyny w kostiumie kąpielowym zmieniła się w damę. Nawet Albert był pod wrażeniem pracy, jaką wykonała. Teraz był już pewny, że nie znajdzie lepszej kandydatki na żonę.


Oprócz tego pobierała lekcje etykiety i dyplomacji. Poznawała koronowane głowy z Europy, jak na przykład hrabstwo Wessex.


Jej najważniejszym debiutem okazał się ślub księżniczki Victorii i Daniela Westling'a, na który przybyła wsparta na ramieniu księcia. Wtedy wszystko było pewne gospodarze wiedzą więcej niż opinia publiczna, a zaręczyny to kwestia czasu.


Albert i Charlene wzięli ślub w lipcu 2011 roku, niespełna trzy miesiące po księciu Williamie i Kate Middleton. 


"Wszystko było tak przytłaczające i wszyscy mieli mieszane uczucia z powodu plotek, i oczywiście wszystko to budowało napięcie i wybuchnęłam płaczem [zaraz po ceremonii]. A potem rozpłakałam się jeszcze trochę, bo pomyślałam, "O nie, teraz cały świat widział jak płakałam" ... To były takie wspaniałe trzy dni. Nawet kilka miesięcy później wspominając myślałam: "O mój Boże, czy Eagles naprawdę grali na moim ślubie ? Myślę i zastanawiam się, jak udało nam się ich ściągnąć. "


Ślub nie miał wzbudzić jednak tak ogromnego zainteresowania jak ten w Wielkiej Brytanii. Bowiem na kilka tygodni przed ślubem świat obiegła informacja, że książę spodziewa się trzeciego nieślubnego dziecka, a Charlene chce uciec z Monako. 

Tuż przed ślubem w Monako wybuchł skandal. Panna młoda, czyli Charlene Wittstock (33) została przyłapana przez paparazzi z torbą na lotnisku w Nicei. Podobno kilka dni wcześniej dowiedziała się, że jej narzeczony, książę Albert (53) może mieć więcej nieślubnych dzieci (uznał na razie dwoje), a jedno z nich podobno jest dopiero w drodze! Ta wiadomość tak poruszyła Charlene, że chciała uciec. Gdy ją zatrzymano na lotnisku, podobno była pod wpływem alkoholu, odebrano Jej paszport, a na miejsce przybyła siostra Alberta, księżniczka [księżna] Karolina, która wytłumaczyła Charlene, że jeśli powiedziało się "A", to trzeba powiedzieć "B".


Życie na gorąco, 2011

Czy to prawda, nie dowiemy się nigdy, po ślubie, para książęca z uporem zaprzeczała plotkom podawanym przez media i trzymała się razem.


Z czasem pojawiły się informacje o tym, iż dzieci Albert, Jasmin i Alexander nie wezmą udziału w ślubie ojca:


Ślub księcia Alberta (53) i jego wybranki, pływaczki z RPA, Charlene Wittstock (33) już 2 lipca! Właśnie okazało się, że na ślubie zabraknie dzieci następcy monakijskiego tronu! Książę ma córkę Jazmin Grace Grimaldi (19) z romansu z Tamarą Rotolo oraz syna Alexandra Coste.Albert uznał dzieci dopiero po wykonaniu testów DNA. Od tamtej pory łoży na nie, ale nie mają one prawa do monakijskiego tronu. Zgodnie z konstytucją, na tronie może zasiąść tylko dziecko, którego rodzice zawarli związek małżeński. Dzieci nie przybędą na ślub, gdyż zaproszeń nie dostały ich matki. Dwór obawia się, że obie panie mogłyby wywołać skandal podczas uroczystości (Nicole Coste już nie raz pojawiała się niezaproszona w Monako). Dzieci zobaczą uroczystość w telewizji...


Życie na gorąco 2011


Artykuł wydaje się co najmniej absurdalny, jedyne co się zgadza to fakt, że Jazmin i Alexander nie wzięli udziału w ślubie ojca. 


Nicole przez wiele lat mieszkała w Księstwie, dopiero niedawno przeniosła się z synem do Londynu. Zawsze była zapraszana na słynne bale charytatywne w Monako. Ostatni raz pojawiła się na nich w 2011 roku, po tym jak Charlene została księżną, Nicole przestała być zapraszana na przyjęcia. "Po ślubie cierpiałam, ponieważ niektóre socjety przestały zapraszać mnie na imprezy, bo książę i księżna mieli tam być. Myśleli, że to spowoduje zakłopotanie. Nie ma dużo błędnych plotek w Monako. Jest to piękne miejsce, ale także mały świat. Ludzie boją się być nielojalni wobec rodziny książęcej." 


W tym roku zwróciła się do prasy, "Prawda jest taka, ​​przykro mi to powiedzieć, Albert nie widział Alexandre od krótkiej wizyty we wrześniu ubiegłego roku. Stało się to niemożliwe, gdyż poślubił tę dziewczynę ", mówi nawiązując do Charlene. "Przypuszczam, jako nowa żona, może się czuć? Ale ona powinna myśleć o moim niewinnym dziecku. Nie chcę, jej zaatakować, ale myślę, że to jest po prostu zazdrość i nie wiem dlaczego. Przeszłam przez piekło w mojej walce o imię mojego syna i jego przyszłość. ". Jak mówi przyjaciel Nicole "Alexandre strasznie tęskni za tatusiem. On zaczął czuć się smutny i odrzucony. Pyta: "Dlaczego nie mogę zobaczyć taty?" Zawsze jest informowany, że jego ojciec jest zajęty. ".


Gdy Tamara Rotolo w 2005 roku ogłosiła, że książę Albert jest ojcem Jej córki Jazmin Grace, książę przyznał, że wiedział o Jej istnieniu i ma z nią kontakt. Albert, Charlene i Jazmin w 2012 roku, w świetnych humorach uczestniczyli w Princess Grace Award. 


Od tego czas, często można spotkać ją na salonach w USA. Prince Grace Awards Gala była jedyną okazją do zrobienia wspólnych zdjęć ojca z córką.


Księżna bardzo szybko założyła swoją fundację i obrała cel Jej działania: "To było wiosną 2011 roku," mówi. "Razem z moim bratem, z którymi uwielbiam surfować, byłam w Maroko, dokładnie Agadir, raj dla miłośników surfowania. Tego dnia był bardzo silny prąd. Kiedy wracaliśmy z plaży, zobaczyliśmy dwa małe ciała zamknięte w plastikowych workach. Dwoje dzieci, sześć i cztery lata, utonęło. Jakie to smutne, do tego poczucie niesprawiedliwości: plaże przy hotelach są zawsze nadzorowane przez ratowników, ale kosztuje to, nikt nie przywiązuje się do ochrony życia ludzkiego, a tym bardziej dzieci. Dwa miesiące później, zupełnie inna sytuacja miała miejsce we Francji w ​​domu moich przyjaciół, odwiedzając ich zobaczyłam nowy basen w ogrodzie. Kilka tygodni później, dowiedziałam się, że ich dwuletnia wnuczka wpadła do wody i zmarł w ciągu kilku minut. Te tragedie rozpoczęły moją misję." 


Podczas wizyty w Australii, dziennikarz Sun Herald towarzyszył księżnej. Charlene przybyła na otwarcie wystawy poświęconej swojej teściowej, księżnej Grace i odwiedziła basen, gdzie dzieci trenowały pływanie. Ubrana w beżowy kostium, z lekkim makijażem i włosami związanymi w kucyk gawędziła z przyjaciółmi stojąc przy basenie i z zaciekawieniem przyglądając się pływającym dzieciom. W pewnym momencie, wydawało się, że księżna robi notatki w głowie: "uczyłam się czegoś. Zawsze szukam nowej formy i techniki coachingu i tej nie widziałam, przedtem. Myślę, że ją skopiuje. " Następnie udała się do kawiarni gdzie popijając capuccino z ożywieniem rozmawiała z Jackson'em i Edington'em. Nie zwracała uwagi na dziennikarzy, żywo gestykulowała, zajmując przy tym dużo miejsca z powodu szerokich, eleganckich ramion. Jej twarz jest równie wyrazista. Jej oczy niemal wychodzą na wierzch, gdy mówi; otwiera szeroko usta ze zdumienia słuchając opowieści. Ona jest, w skrócie, jak drut pod napięciem. 


Jak późnej mówił John Kelly, kuzyn Alberta: "Ona jest po prostu zbyt piękna i zabawna. Po prostu wiem, że ona i Albert świetnie się razem bawią razem. Wspaniale spędzają razem czas. Ona sprawia, że Albert śmieje się i bawi. "


Wspomina też, że Charlene, jak Grace, jest osobą o wielkiej troskliwości i współczuciu. Podczas przygotowań do ślubu Charlene i Alberta, siostra Johna, Maura zmarła. Jak mówi, Charlene znalazła czas, aby zadzwonić i poza tym zleciła specjalne zmiany w ogrodzie przy pałacu w imię Maury. "To był wspaniały gest, bardzo wzruszające ... że pośród przygotowań się do ślubu, miała czas, aby pomyśleć o tym i pamiętać o kuzynie Alberta i objąć nas w myślach. Ja po prostu wiem, że jest całkowicie wyjątkową osobą. "


Jak przyznała w lipcu zeszłego roku w nowej roli pomogła za klimatyzować się Jej, królowa Maxima, która jak sama księżna powiedziała, służyła jej dobrymi radami. Królowa jak i Charlene pochodzi ze zwykłej rodziny oraz przeszła długa i ciężką drogę zanim została żoną Następcy Tronu, a obecnie już króla Holandii. Maxima również zmagała się z nowym językiem, a także niezbyt przychylnym nastawieniem holendrów.


Albert jest moim mężem, ale również zawsze był moim najlepszym przyjacielem, i zawsze był w stanie mi pomóc pokonać przeszkody, które wydawały mi się nie do pokonania. 


Jakie jest małżeństwo "No cóż, myślę, że, wspaniałe," mówi książę Albert. "Ale nie mogę mówić za Charlene, ona będzie w stanie odpowiedzieć za siebie. Mamy wspaniały czas i jesteśmy szczęśliwy." Księżna Charlene:"Jest świetnie. Polecam".


Charlene nigdy nie ukrywała, że uwielbi dzieci i chce z mężem założyć rodzinę. Jednak z księciem nie kładli na siebie nacisku. Niektórzy obawiali się nawet, że para nie będzie miała w ogóle dzieci. 


Gdy podczas wizyty we Francji księżna prawie zemdlała, a następnego dnia zrezygnowała z porannych obowiązków wszyscy zaczęli myśleć, że coś jest na rzeczy. 


Także podczas Grand Prix wyglądała inaczej, nie rozstawała się z Albertem na krok, cały czas trzymała go za rękę i wymownie się z nim uśmiechała: "wiemy coś czego Wy nie wiecie". Wspaniałą galerię z Grand Prix możecie znaleźć tutaj.

***


Wspominałam także o małym wkładzie autorki bloga o Charlene, oto rezultat Naszej współpracy:


Dlaczego właściwie zainteresowałaś się księżną Charlene ?

W 2011 roku znałam już członków poszczególnych rodzin królewskich i z niecierpliwością czekałam na ślub Williama i Kate. Późnej oglądając przybycie gości dostrzegłam Alberta i Char. Wyglądała tak elegancko, pomyślałam prawdziwa księżna. Zaczęłam szukać o niej informacji i bardzo ją polubiłam. Pomyślałam, że tworzą piękną parę i są w sobie zakochani. Tak to się zaczęło i trwa do dzisiaj.


Czy uwierzyłaś w plotki, które pojawiły się przed ślubem pary książęcej ?

Szczerze mówiąc nie. Zainteresowałam się nimi przed tym skandalem i wystarczająco się im przyjrzałam, żeby wysnuć wnioski o nich jako parze jeszcze zanim pojawiły się te absurdalne informacje. Gdy przeczytałam o tym nie mogłam w to uwierzyć. Myślę, że Albert naprawdę się zmienił za sprawą Charlene i są ze sobą szczęśliwi.


Co myślisz o księżnej Charlene ?

   Jest wspaniałą, piękną kobieta, pomimo operacji, których nie pochwalam. Myślę jednak, że dzięki nim czuje się lepiej i pewniej. Char jest kobietą jak każda z Nas i chce się nią czuć. Więc nie dziwi mnie fakt, że zdecydowała się na powiększenie biustu, którego z powodu pływania i mięśni właściwie nie miała. Pomyśl jakby to było, gdyby Char nie zadbała o swoje zęby, wszyscy mówiliby czemu ona ze sobą nic nie zrobi, przecież ma pieniądze ?  Poza tym bardzo szybko znalazła swój kierunek działań, założyła własną fundację i bardzo zaangażowała się w prace w niej. Imponuje mi to, ponieważ wiem, że zaaklimatyzowanie się i przyzwyczajenie do nowej roli jest bardzo trudne, w szczególności gdy zwrócone są na ciebie oczy niemal z całego świata.


Jak podobał Ci się Ich ślub ?

Był wspaniały, różnił się znacznie od innych królewskich ślubów, pomijając fakt, że ten był książęcy. Para zdecydowała się na odstępstwa od tradycji i przyjętych norm. Ślub na dziedzińcu pałacu i późniejsze przyjęcie okazały się strzałem w dziesiątkę. 

Jak odbierasz komentarze o tym, że Charlene była smutna w tym ważnym dniu ?

Bardzo mnie denerwują takie komentarze, najbardziej sam fakt, że stwierdzają tak osoby, które nie oglądały ślubu Alberta i Charlene, a widziały jedynie zdjęcia, które moim zdaniem były dobierane tak, aby czytelnik uwierzył, że Char jest naprawdę nieszczęśliwa. Nie twierdzę, że ich małżeństwo to sielanka, w żadnym wypadku, jednak najpierw trzeba się czemuś dobrze przyjrzeć, żeby potem wysnuć wnioski. Wracając do ślubu Char na prawdę była szczęśliwa, oglądając ślub można było wiele dostrzec i zobaczyć, że oni byli na prawdę szczęśliwi. Jeśli to małżeństwo z rozsądku powiedzcie mi dlaczego siostra Alberta płakała podczas ich ślubu cywilnego (oczywiście w znaczeniu pozytywnym).


A łzy księżnej ? 

Odpowiem na to pytaniem, a czy ktoś sprawdził co właściwie śpiewały matka z córką ? Była to piękna wzruszająca piosenka, napisana właśnie dla nich. Poza tym jesteś Panną Młodą na którą w tym dniu są zwrócone oczy świata, w dużym stopniu dlatego, że ludzie zastanawiają się czy w ogóle do tego ślubu dojdzie. Każda Panna Młoda chce by ten dzień się udał, był idealny, jak z bajki. Siłą rzeczy Charlene był zdenerwowana. Jak sama późnej przyznała, nerwy jej puściły. 


Co możesz powiedzieć o Jej stylu ?

Prawie zawsze udaje Jej się mnie zaskoczyć. Chociaż przyznam, że chciałabym żeby częściej nosiła inne marki niż Akris. Char lubi eksperymentować z modą i za to dostaje ode mnie ogromnego plusa. Poza tym wnosi świeży powiew do europejskiej socjety.


Największy zawód ?

Pomijając drzewko bożonarodzeniowe w 2006 roku, to chyba tylko brak tiary podczas ślubu Madde i Chrisa oraz ogólna stylizacja podczas bankietu i ślubu. Char potrafi ubrać się tak pięknie spodziewałam się innej marki niż Akris.


No i najważniejsze pytanie, jak Twoje wrażenia po wczorajszej szczęśliwej informacji ?

Nie mogłam uwierzyć, bardzo się cieszę, będą wspaniałymi rodzicami. Charlene kocha dzieci, więc będzie z pewnością wspaniałą mamą.

Ostatnie pytanie chłopiec czy dziewczynka ?

Haha, nie mam zielonego pojęcia :) 

Dzięki za wywiad, a ja odsyłam Was do bloga o Charlene {link}. 

Również dziękuję, powodzenia w prowadzeniu bloga. Pozdrowienia dla Twoich czytelniczek :)


To by było na tyle :)

Miłego weekendu !!

16 komentarzy

  1. Bardzo fajny pomysł z taka notka o Charlene :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie, chłopiec czy dziewczynka?
    Wydaje mi się, że pasuje im chłopczyk,a Wam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawiam na chłopca, ale ja ciągle pudłuję;) Byłam np. przekonana, że Kate urodzi córkę;)

      Usuń
    2. Ja wyczuwam dziewczynkę, ale życzę im synka :)

      Usuń
  3. Świetna, wyczerpująca notka;)
    A pudelek poinformował o ciąży Char żenującym artykułem z tendencyjnym tytułem i zdjęciami, czyli dokładnie to, o czym rozmawiałyście. Trudno sie po pudlu spodziewać obiektywizmu, ale najgorsze, że w świadomości ludzi Char zapisuje się właśnie jako smutna i nieszczęśliwa księżna, którą prawie siłą zmuszono do małżeństwa z podstarzałym playboyem. A to przecież wspaniała dziewczyna i jej metamorfoza ze sportsmenki w księżną jest spektakularna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała księżna!Szkoda,że na wesele Księżniczki nie założyła sukienki z ostatniego zdjęcia wyglądała by wspaniale i wiele księżniczek przyćmiła by.Zawsze uważałam,że suknie ślubną miała wspaniałą wyglądała pięknie.Jak tylko zobaczyłam zdjęcia z przed kilkunastu dni na których widać złe samopoczucie pomyślałam o ciąży i czekałam czy pałac to potwierdzi.Gratuluje im,nieważne czy to chłopiec czy dziewczynka najważniejsze żeby było zdrowe a Cher na pewno będzie wspaniałą matką.Dziękuję za wspaniałą notkę Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. wykonałaś kawał dobrej roboty! nie wiem skąd wykopałaś te materiały, ale jeszcze bardziej utwierdziłaś mnie w swoim profesjonalizmie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :) Trochę przy tej notce mi zeszło, właściwie cała sobota ;)

      Usuń
  6. Super notka! Tak dalej :)

    Pamiętam, jaka byłam zaskoczona, kiedy Albert pojawił się z Charlene na ślubie Victorii. Wiadomo było, że coś jest na rzeczy. Moim zdaniem są ze sobą szczęśliwi, a Charlene wcale nie była smutna w dniu ślubu. Wręcz przeciwnie. Też bym się rozpłakała pod wpływem tej piosenki, sama melodia była wzruszająca. To w końcu nie XIX wiek, żeby zmuszać kogoś do ślubu. Sam argument jest absurdalny, bo na pewno znalazłaby się bez żadnego problemu niejedna chętna na ślub z Albertem i tytuł księżnej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, jestem pod wrażeniem, super blog pełen profesjonalizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, że to nie blog o duńskiej rodzinie królewskie. ale czy ktoś z was o której zaczyna się koncert z okazji urodzin księcia Henrika i która tv będzie go transmitować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno o 19.00 ale jaka telewizja to nie wiem ;)

      Usuń
  9. Charlene bedzie na pewno fajna, kochajaca mama :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł z tym wywiadem jestem pod wrażeniem pomysłów i pracy jaką wkładasz w bloga ;) Pełen profesjonalizm !! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Wspaniała szata graficzna i nagłówek, tak wiosennie i pogodnie zrobiło się na Twoim blogu :)

      Usuń
  11. Super notka, widać że włożyłaś w nią mnóstwo serca i pracy- oby więcej takich bo z przyjemnością mi się czytało :)
    Dzięki Tobie dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy o Charlene. Tak jak jedna osoba z komentujących wyżej już jakiś czas temu widząc nowe zdjęcia księżniczki powiedziałam do siostry, że według mnie jest w ciąży i proszę jest.
    Cudowna wiadomość!
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń