Królewskie życie - Normalna rodzina cz. 2 - dzień ze Szwedzką Rodziną Królewską

Dzisiaj przygotowałam dla Was luźne tłumaczenie fragmentu książki "Bakom Kameran" Cvetan'a Slepcev'a.



Przed świętami Bożego Narodzenia w 1986 roku rodzina królewska zgromadziła się w pięknym czerwonym domu w Storlien, aby spędzić czas w kameralnym gronie i pojeździć na nartach. Hotel w którym zatrzymała się ekipa filmowa był zaledwie kilka minut od tego domu.

Staliśmy około dziesięć metrów od wejścia do domu i czekaliśmy na członków rodziny królewskiej, aż wyjdą i udadzą się na stok. Ochroniarze nie byli całkowicie zadowoleni z tego, że książę Carl Philip, księżniczki Madeleine i Victoria oraz królowa Silvia i król Carl Gustaf pojadą samochodem zespołu telewizyjnego.

 "Czy mamy dla wszystkich miejsce?" zapytał król, i sam odpowiedział: "Oczywiście, że tak!" Następnie pomógł mi schować narty i kijki. W samochodzie siedział nawet fotograf Bengt. Książę i księżniczki rozmawiali szczęśliwie, bo to był pierwszy raz, kiedy jechali samochodem ekipy telewizyjnej. Przejechaliśmy przez dolinę i doszliśmy na wzgórze bez windy. Zatrzymałem samochód w pobliżu Torbjörn. Bengt filmował cały czas, podczas gdy ja nagrałem wszystkie komentarze. To był fantastyczny dzień, idealny do jazdy na nartach i strzelania. księżniczka Victoria i książę Carl  Philip z łatwością jeździli na nartach, podczas gdy księżniczka Madeleine miał trochę problemów i przewróciła się kilka razy, wywołując śmiech rodzeństwa. 

Narciarstwo jest moim ulubionym sportem, ale to było bardzo ciekawe, praca z takimi ludźmi, zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy byli rodziną. Żartowaliśmy i rodzina dokuczała sobie na wzajem. O tej porze roku, nie było zbyt wiele światła dziennego, nie więcej niż dwie do trzech godzin dziennie, więc pracowaliśmy bez przerwy. Po południu przyszedł czas na kręcenie na wzgórzu. Od dawna mieliśmy odmrożone nogi i ręce, więc nawet nie czuliśmy zimna, mimo, że drżeliśmy. To samo było z dziećmi, co oznaczało koniec dnia na nartach. 

Wrzuciłem narty i zamrożone dzieci pędem biegły do ogrzewanego samochodu. Z powrotem jechałem ostrożnie w ten sam sposób, a dzieci śmiały się i rozmawiały o swoich sprawach i o tym jak miło byłoby dostać się do ciepłego domu. Niania dzieci otworzyła drzwi. Pomogła im zdjąć ubrania i buty narciarskie. Myśleliśmy, że to już koniec naszej pracy, kręciliśmy cały dzień. Ale, z uśmiechem na twarzy wspaniała gospodyni, królowa Silvia, powiedziała: "Was także trzeba ogrzać!" Byłem całkowicie zaskoczony propozycją. W czterech weszliśmy do domu z naszymi urządzeniami. Torbjörn i Sven Stromberg byli równie zaskoczeni jak ja. Król powiedział do mnie: "Kręć, co chcesz!". 


Podniosłam dwa reflektory do oświetlenia salonu. Zmiana temperatury nie była dobra dla aparatu; zaparowały soczewki i musieliśmy chwilę poczekać, zanim zaczniemy. Niania dała dzieciom sok i herbaty, podczas gdy królowa Silvia odwróciła się do nas i powiedział: "Chciałbym, pokazać Wam moją specjalność zimową, który ma dobry wpływ, gdy jesteśmy tak zmrożeni". Królowa zaczęła ogrzewać jakieś specjalne wino i dodała brazylijskie i niemieckie przyprawy. Jak mogłem odmówić, gdy królowa tak miło mi zaproponowała ? To było doświadczenie jak we śnie! Podkreśliła, żebyśmy wdychali parę, która przypominała mi gorące brandy, które piłem w zimie w Jugosławii. Nigdy, nie wyobrażałem sobie, że będę pił grzane wino przygotowane przez królową w domu rodziny królewskiej. Niewiarygodne !     

Podczas gdy para królewska, Torbjörn i Sven rozmawiali, ja pokazywałem dzieciom moje mikrofony i aparat. Książę Carl Philip włożył słuchawki i skierował mikrofon w stronę księżniczki Madeleine, która siedziała i nuciła. Księżniczka Victoria siedziała trzymając na kolanach kamerę, przez którą patrzyła. Byli tak szczęśliwi, to rzadkie wydarzenie dla nich. Zachowywali się jak zupełnie normalne dzieci. Pamiętam, jak moja córka Meri była tak samo ciekawa sposobu nagrywania. To wspaniałe te dzieci był jak inne w ich wieku. Ale kiedy usiadłem obok księcia Carla Philipa i wymknęło mi się "do cholery," odwrócił się do mnie i powiedział: "Nie rób tak, to jest brzydkie słowo!" Byli bardzo dobrze wychowani.

To była kulminacja wszystkich moich nagrań z rodziną królewską. Czułem jakby to był rodzaj nagrody. Ochroniarze nie weszli do domu, ale cały czas byliśmy bacznie obserwowani przez Elisabeth Tarras-Wahlberga. Ciepło pożegnaliśmy się z Rodziną Królewską i podziękowaliśmy za gościnność.

Następnego ranka, wyjechaliśmy do Sztokholmu. Zaskoczyło mnie, że nie miał kto prowadzić, Torbjorn i Sven pojechali pociągiem. Bengt był szczęśliwy, że po tylu latach pracy, księżniczki siedziały na jego kolanach, a on dumnie prezentował swój aparat. Drogi były śliskie, ale jechaliśmy dość szybko, chyba mieliśmy pecha. Gdy jedzie się już pół godziny po takich drogach zapomina się o ryzyku i relaksuje. 

Około sto metrów przed nami pojawiły się dwa łosie. Szły powoli w poprzek drogi. Bengt wpadł w panikę i zahamował zbyt mocno. Samochód zjechał w bok, to trwało kilka sekund. Wpadł w poślizg. Na szczęście nie było rowu i wjechaliśmy w wysoki śnieg obok drogi. Dobrze, że mieliśmy zapięte pasy.
Nic nam się nie stało. Nie mogłem otworzyć drzwi z powodu śniegu. Otworzyłem okno i Bengt wypchnął mnie przez nie. Próbowałem otworzyć jego drzwi. Usunąłem wystarczająco dużo śniegu, aby mógł się wydostać. Nigdzie nie było żywej duszy. Było zimno, minus dwadzieścia stopni, mieliśmy na sobie tylko koszulę i sweter. Wślizgnąłem się ponownie do samochodu i wyciągnąłem kamizelki. Ledwo zauważyłem, kiedy kolumna trzech limuzyn Volvo minęła nas, a następnie się zatrzymała.


Drzwi do limuzyny otworzyły się i na zewnątrz wyszła królowa Silvia w grubym swetrze. Podbiegła do nas, a ochroniarz za nią. Podeszła niespokojnie i zapytała, co się stało. Co za ciepła i przyjazna kobieta mieszkała z królem! Sam król roześmiał się, gdy zauważył, że nikt nie został ranny. Późnej powiedział, : "To była świetna zabawa, podczas wczorajszej udanej pracy!" Ochroniarz dał królowej płaszcz. Widać było, że czuje ulgę, że z nami wszystko dobrze. Król otworzył maskę samochodu. Znał się na silnikach, więc obejrzał wszystko. Przekręcił klucz i powiedział, że wszystko jest w porządku. 

Królowa Silvia powiedziała nam, że rozpoznała samochód i kazała kierowcy się zatrzymać. Książę i księżniczki jechały pociągiem, nigdy nie podróżowali razem. Jeden z kierowców wezwał przez telefon holownik. Królowa powiedziała, że zamierza zostać dopóki nie przybędzie pomoc, a król powiedział ochroniarzom, aby zawiadomili załogę samolotu, że muszą na nich poczekać. Kiedy para królewska zobaczyła, że nadal jesteśmy w szoku, zaczęli rozmawiać z nami po cichu i bardzo profesjonalnie, jak gdyby byli psychologami. Ciężarówka przybyła na szczęście szybko i wyciągnęła samochód z rowu. Król wsiadł za kierownicę i przejechaliśmy około dziesięciu metrów do przodu i do tyłu. Potem wysiadł i życzył nam szczęśliwej podróży. Gdy para pożegnała nas, królowa powiedziała: "Jedź ostrożnie!" Kolumna samochodów zniknęła, laweta również, a my ruszyliśmy w dalszą drogę. Powiedziałem Bengt'owi, że było to wydarzenie, którego nie będziemy mogli zapomnieć. Po którym, politycy z całego świata będą zachowywali się w inny sposób,wiedząc, co nasz ludzki król i jego cudowna królowa uczynili! 

16 komentarzy:

  1. Fajne tłumaczenie, niezła przygoda.
    Tylko proponowałabym popracować nad błędami stylistycznymi, bo trochę ich jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, bo nie ja tłumaczyłam ;) Przyjaciółce się nudzi a ja mam masę roboty, sama się zaoferowała, że może coś przetłumaczyć, więc czemu nie skorzystać ? Zaraz sprawdzę tekst xD

      Usuń
  2. Bo to też ludzie jak inni i również mają serca! :)
    Swoją drogą wspaniała ,,przygoda" spędzić cały dzień z rodziną królewską tak nieoficjalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przez takie sytuacje udawadniają ludziom, że również są zwykłymi obywatelami. Tylko ich praca różni się od naszej. Królowa Sylvia to bardzo miła, sympatyczna i ciepła osoba. Zawsze tak księżna Lilian się o niej wypowiadała :) Szwedzi mają wielkie szczęście mieć za królową Sylvię :) Post jak zwykle świetny :) Fajnie by było poczytać więcej takich więcej historii z udziałem rodziny królewskiej :) masz może jakieś?

    OdpowiedzUsuń
  4. W takich sytuacjach widać, że rodzina królewska to zwykli, normalni ludzie. Tylko mają pracę różniącą się bardzo od naszej. Bardzo ciekawa historia, Zastanawiam się czy dasz radę znaleźć więcej takich historii, czasem nawet przypadkowych, takie są najlepsze :) Fajnie, że piszesz. masz talent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko coś znajdę, to opublikuję, na razie szykuję notkę z ciekawostkami o SRK, rodzinie królowej Silvii, o tym jak wygląd oficjalny bankiet, czyli jak się zachować itp :)

      Usuń
    2. Super, ja też bardzo czekam na notatkę o chrześniakach Victorii.

      Usuń
    3. Też będzie :) Jutro będzie o tym dlaczego zainteresowałam się SRK ,już kilka osób pisało do mnie na pocztę z tym pytaniem i postanowiłam zrobić oddzielną notkę ;) Wróci także "sobota z tiarą" i co jakiś czas będą pojawiać się notki w związku z przyszłym ślubem :)

      Usuń
  5. sofie jest w ciazy i dlatego szybkie zareczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierzę, kiedy/jeśli dwór opublikuje oficjalne oświadczenie :)

      Usuń
    2. Ta jasne i zaraz po porodzie odbędzie się ślub... co za bzdura!

      Usuń
    3. Gdyby Sofia nie Sofie czy jeszcze lepiej Sophie, była w ciąży dwór już by o tym poinformował, ciąży nie ukryjesz ;) Poza tym notka jest na inny temat, prawda ? Pogadamy o tym jeśli dwór opublikuje oficjalne oświadczenie :)

      Usuń
    4. Zacznijmy od tego, bo zapomniałam wcześniej, nie Sofie, czy Sophie ale SOFIA. Jeśli jest w ciąży dwór o tym poinformuje, wtedy będziemy o tym rozmawiać. Poza tym noka jest chyba na inny temat ?
      Anonimowy30 czerwca 2014 19:25 szczerze powiedziawszy zgadzam się z Tobą :)

      Usuń
  6. osoby z rodzin królewskich zawsze są 'normalne' ;) tylko ludziom wydaje się, że są to zgorzkniałe osoby, które mieszkają w pałacach i żyją z pieniędzy podatników, bo oceniają ich po królewskich obowiązkach, które muszą wypełniać, czy etykiecie, którą muszą przestrzegać, przez co nie dostrzegają w nich tej 'ludzkiej' strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zgadzam się. Protokół wszystko narzuca, jest sztywny, to nie dziwię się, że ludzie tak myślą. Z drugiej strony gdyby nie ten właśnie protokół, to rodziny królewskie nie wzbudzałyby takiego szacunku. Moim zdaniem to akurat dobrze, że są otoczone takim murem, ale nie mam tu na myśli przesadnego dystansu.

      Usuń
  7. Wydaje mi się ,że Królowa Silvia to ciepła i sympatyczna osoba . Taka sama jest choćby Królowa Sonia i Królowa Małgorzata :) Skandynawskie rodziny królewskie są bardzo otwarte .

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Swedish Princesses , Blogger