Książęce kurzajki

www.theguardian.com 


Są niemal rówieśnicami, mają podobny temperament i zbliżone poczucie humoru. Najsilniejszą ich więzią jest wspólny los - życie dwóch młodych nowoczesnych kobiet, które próbowały funkcjonować w archaicznej strukturze brytyjskiej monarchii. Nic dziwnego, że zostały przyjaciółkami "na dobre i na złe". Ich małżeńskie związki z synami królowej Elżbiety II także rozpadły się w podobnym czasie. Od roku jednak nie pokazały się razem. Poszło m.in. o... kurzajki.  

abriegrowsinbrooklyn.com

Przyjaźń Diany i Sarah datuje się od 1980 roku, kiedy żadna z nich nie nosiła jeszcze książęcego tytułu. Było to na krótko przed ślubem tej pierwszej i na pięć lat przed wżenieniem się późniejszej księżnej Yorku w królewską rodzinę. To Fergie był pierwszym gościem Diany w Buckingham Palace po zaręczynach z księciem Karolem, to Diana była tą, która poznała przyjaciółkę z bratem swojego męża, księciem Andrzejem. Nie znaczy to, że Diana nie zawdzięcza nic Sarze. Samotnie czująca się w swoim nowym życiu Diana wprowadzona została w towarzyskie kręgi Sary. 


lisawallerrogers.wordpress.com

Kiedy w 1986 roku odbył się ślub księcia Andrzeja i Fergie, spełniło się marzenie Diany - miała wreszcie przyjaciółkę w królewskim pałacu. Wkrótce więc stały się istnymi "papużkami-nierozłączkami" wspólnie obmyślały sposoby stawienia czoła skostniałej monarchii, wspólnie "podpadały" teściowej za nieprzestrzeganie dworskiego protokołu. Kiedy przyszła na to pora, wspólnie obmyśliły rozwodową taktykę. Widywano je razem na wyścigach i na widowni wimbledońskich kortów. Fergie cierpiała nieco z tego powodu - nie tak ładna, zgrabna i elegancka jak Diana wypadało blado we wszystkich porównaniach. 


celebrities.ninemsn.com.au

Sara była za to lepsza w innych dziedzinach - lepiej jeździła na nartach, pierwsza w rodzinie królewskiej zasiadła za sterami samolotu, odwiedzała miejsca na świecie, do jakich Diana nie ma odwagi się wybrać. 

www.mirror.co.uk

Wydawałoby się, że wspólny los książęcych rozwódek powinien obie synowe królowej jeszcze bardziej zbliżyć do siebie. Zwłaszcza, że dzieci obu księżnych bardzo się lubią i spędzały zawsze wspólnie sporo czasu. Stało się jednak inaczej. W rok po rozwodzie Diany, ona i Sarah nie widują się zupełnie, co gorsza księżna Walii zabroniła swym synom widywać się z córeczkami Sarah. Co się stało ? Żeby odpowiedzieć na to pytanie trzeba przypomnieć o kłopotach finansowych Fergie. 


pinterest.com  / księżna Diana w czarnym kombinezonie podtrzymywana przez księżną Sarah

Kiedy jej bankowe długi podsumowano na 3 miliony funtów, Sarah postanowiła z jednej strony zacisnąć pasa,  z drugiej zaś zarabiać. Choć wzięła się za intratne w jej przypadku zajęcie reporterki, bierze pieniądze za pokazywanie się na prestiżowych uroczystościach i pisze bajeczki dla dzieci, najwięcej, bo ponad milion funtów, zarobiła na swych pamiętnikach. Tymi właśnie pamiętnikami podpadła z kretesem Dianie. To, że dobrze się tam wyraża o Karolu nieco Dianę co prawda ubodło, wściekła się jednak głównie za drobny passus, w którym Sarah przytaczając niewinne intymności z historii ich przyjaźni napisała, że od podarowanych jej przez Dianę butów nabawiła się... kurzajek. Ukazanie się książki na sklepowych półkach było momentem zerwania przyjaźni. 


www.fanpop.com

Nie pierwsze to "zakłócenie" przyjacielskiego związku synowych królowej. Zawsze chodziło o jakieś złośliwe słówka, zawsze też Sarah była tą, która pierwsza wyciągała rękę do zgody. Podobnie jest i teraz. W opublikowanym w jednej z amerykańskich gazet artykule księżna Yorku pisze: " Moje drzwi będą zawsze otwarte dla Diany. Nic nie przeszkodzi mi kochać ją z całego serca". Choć od "kurzajkowej" afery minęło wiele miesięcy, "oliwna gałązka" nie została przez Dianę podjęta. 

Wytłumaczenia tego faktu także należy szukać w finansach. Zjednoczone wspólnym losem rozwódki wylądowały na zupełnie innych pozycjach - Dianę i Sarę różni dziś status finansowy. W końcu pierwsza to była żona następcy tronu i matka przyszłego (najprawdopodobniej) króla Wielkiej Brytanii. Sara ze swoimi finansowymi kłopotami i zarobkowymi zabiegami to uboga krewna przy 17 milionach funtów rozwodowego odszkodowania od Karola i 400 tysiącach funtów rocznie na prowadzenie domu i biura, jakie dostaje Diana z królewskiej szkatuły. Sarah głowi się jak dziurę w budżecie załatać,  kłopot Diany to jak najlepiej majątek pomnożyć. Nic więc dziwnego, że coraz częściej spotkać ją można zatopioną w lekturze "Fiancial Timesa". 


www.pinterest.com

Fachowcy od podglądania dworskich rachunków szacują, że Diana "kobieta kosztowna" wydaje rocznie 800 tysięcy funtów. Ograniczenie królewskich przywilejów zmusiło ją także do "zaciśnięcia pasa", choć sformułowanie to w jej przypadku brzmi raczej żartobliwie. Zrezygnowała z kupna drugiego domu, bo wymagałby on dodatkowej ochrony i personelu, zredukowała liczbę służby. Zaczęła też przyglądać się czym jeździ, czym lata. Na pogrzeb Versacego poleciała na gościnnym pokładzie samolotu Eltona Johna, willi w St Tropez na letni wypoczynek użyczył jej przyjaciel Mohammed al-Fayed.

Zaciskanie pasa ma jednak swoje granice. Stąd u boku Diany rzesza doradców finansowych z najświetniejszych londyńskich kancelarii. Ich rzeczą jest tak prowadzić finanse księżnej, by mogła "i pożyć, i odłożyć". Miliony Diany zainwestowane będą i w narodowe obligacje, i w akcje, i w nieruchomości. Tak więc zaczytana w finansowej prasie, z nieodłączną "komórką" w ręku Diana prezentuje się momentami jak nowoczesna businesswoman i zdaje się być zaprzątnięta poważniejszymi myślami, niż odnowienie stosunków ze swą byłą przyjaciółką, powiernicą i doradczynią. 


http://www.theguardian.com/



Relaks, 22 sierpnia 1997 roku, artykuł najlepiej potraktować ze sporym przymrużeniem oka :)

12 komentarzy:

  1. Skąd pomysł na artykuł o Dianie i Sarah? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu miałam go w swoich zbiorach, wycieła go z gazety moja babcia (w 1997), w wakacje go u niej znalazłam od dawna go chciałam opublikować tak jak i artykuł o królowej Beatrix z lat '90 ;)

      Usuń
  2. Świetna notka :) Bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bezsensu, że taka notka znalazła się na blogu o Victorii.
    Rozumiem jakbyś nie miała 2 bloga, ale masz i na tym wystarczy wspomnieć że tam pojawiła się nowa notka, zamiast TU robić śmietnik. :/
    Mimo wszystko notka fajna, ciekawie czyta się takie stare artykuły, ale nie tu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się bardzo cieszę że zechciałaś podzielić się tym artykułem, bez względu gdzie miał by się pojawić,na tym czy na tamtym blogu bardzo dziękuję, przeczytałam z ciekawością.

      Usuń
    2. wiem wiem że już mi to tłumaczyłaś i ja się nie denerwuje, bo to tylko blog, Twój blog, ale nadal nie rozumiem czemu nie piszesz tego na tamtym blogu i robisz sobie dodatkową pracę z przenoszeniem. Osoby, które chciałyby przeczytać wpis-nie-o-Victorii weszłyby na tamten blog. Wiec według mnie szkoda, że zamiast jakiś tematycznych notek o Viki pojawiają się tu tematyczne notki o innych, a tamten blog stoi "nieużywany"

      Usuń
  4. Dziwnie się czyta takie artykuły sprzed tylu lat... ten został opublikowany zaledwie tydzień przed śmiercią księznej Diany. Dziś Diana pozostaje legendą, Sarah została kompletnie zapomniana.

    Masz więcej takich artykułów? Z chęcią bym przeczytała!

    alessandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś powinno się jeszcze znaleźć, muszę poszukać ;)

      Usuń
    2. Tak, masz rację dziwnie się czyta o planach Diany, wiedząc, że tydzień później zmarła.

      Usuń
    3. Wiem, że Viva i Gala dużo pisały swego czasu artykułów o monarchii.
      Notka mimo, że o Dianie bardzo fajna!
      Pozdrawiam Ania

      Usuń
  5. Świetny post, liczę na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie się ten artykuł bardzo podobał.bardzo ciekawy.prosze nie przejmowac sie krytyką.pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Swedish Princesses , Blogger