Astrid - królowa Belgów z dalekiej Północy

forum.alexanderpalace.org

Była najmłodszą i najbardziej czarującą z ówczesnych władczyń Europy. Promieniała miłością, sympatią i prostotą z niemal świętym wdziękiem. Nie miała czasu aby zniechęcić, zszokować, zezłościć. Była królową przez osiemnaście miesięcy.

pinterest

Swoją urodą, naturalnością i wrodzoną nieśmiałością potrafiła oczarować każdego. Astrid, królowa Belgów wprowadziła świeży powiew na belgijski dwór królewski. Urodzona na dalekiej Północy księżniczka była córką księcia Karola i księżnej Ingeborg oraz wnuczką króla Szwecji, Oskara II. Karol jako trzeci syn monarchy nie miał szans na objęcie tronu Szwecji, jednak w 1905 roku, po zerwaniu Unii łączącej Szwecję z Norwegią, zaproponowano mu objęcie norweskiego tronu. Król Oskar nie uznał rozpadu unii i nie zgodził się, aby jego syn został nowym królem Norwegii. Ostatecznie wybrano duńskiego księcia Karola, którego syn Olaf V poślubił córkę Karola, Marthę (siostrę Astrid). Obecny król Norwegii, Harald V jest więc wnukiem księcia Karola, a jego ciotką jest Astrid, stąd spowinowacenie Belgijskiej Rodziny Królewskiej z rodzinami panującymi w Szwecji i Norwegii. Z kolei Małgorzata, druga starsza siostra Astrid została duńską księżną Axel. 

 Na świat przyszła 17 listopada 1905 roku w Sztokholmie, jako czwarte dziecko i trzecia córka szwedzkiego księcia. Aby wykluczyć podmienienie noworodka, przy porodzie, trwającym całą noc, czuwało dwóch członków dynastii, dwóch ministrów i pięćdziesiąt dam dworu. Dziewczynka otrzymała imię o symbolicznym znaczeniu, łączące sylaby As (Bóg) i Frid (pokój). 

pinterest

Ma duże niebieskozielone oczy i jest szatynką. Od najmłodszych lat wyróżnia się urodą. Uchodzi za wesołe dziecko, jednak, jak twierdzą najbliżsi, nagle z niewiadomych powodów staje się bardzo powściągliwa i nieśmiała. Już jako dziewięciolatka pomaga w przekształconej na pracownię krawiecką rodzinnej sali jadalnej. Ograniczenia I Wojny Światowej dosięgają również rodziny królewskiej, Astrid z przyjemnością oddaje swoje zabawki dzieciom, które ich nie mają i pomaga przy rozdawaniu żywności i odzieży. Jak twierdzi książę Karol, ważne jest aby jego córki były przede wszystkim dobrymi ludźmi, a dopiero potem księżniczkami. Stara się nauczyć je obowiązkowości i traktowania wszystkich ludzi na równi. Nigdy nie wyróżnia swoich dzieci i sam od innych wymaga aby nie były wyróżniane. 

pinterest
W wieku czternastu lat Astrid zostaje druhną na ślubie swojej starszej siostry Małgorzaty, która po ślubie staje się duńską księżną Axel. Młoda księżniczka jest wyraźnie zasmucona, kiedy jej siostra opuszcza rodzinny dom. Jak twierdzi późnej jej ojciec, łzy były raczej wyrazem jej nieśmiałości niż smutku z powodu wyjazdu Marty. Astrid oddaje się w tym czasie nauce "bycia panią domu" w specjalnej szkole dla młodych panien. Szczególnie lubi gotować, czego nauczyła się już w dzieciństwie. Rodzicie nie zapominają o etykiecie. Astrid uczy się w jaki sposób się witać, chodzić, siadać, rozmawiać, pozdrawiać. Nauka w szkole nie przynosi jednak zadowalających rezultatów. Księżniczka ma szczególnie trudności z opanowaniem języka francuskiego, co już zawsze będzie jej słabym punktem. O wiele lepiej sprawdza się na kursach dla pielęgniarek o których ukończeniu zawsze marzyła. Chodzi do szkoły i jako anonimowa dziewczyna opanowuje zawód opiekunki małych dzieci. 


pinterest

Wyrasta na niezwykle piękną i wysoką dziewczynę. Jak twierdzą niektórzy, wysoki wzrost miał być powodem jej kompleksów, odziedziczyła go po mającym ponad dwa metry wzrostu ojcu. 
 Księżniczka nadal nie może pokonać swojej nieśmiałości i postępuje z charakteryzującą ją w tamtym czasie odrobiną rezerwy. W 1924 roku wreszcie może cieszyć się swobodą i wolnością, odbiera bowiem swoje prawo jazdy. Od tego czasu uwielbia przejażdżki samochodem i jeszcze bardziej unika oficjalnych wystąpień. 

pinterest

Niedługo później zaczyna podróżować, zaczyna od bardzo eleganckiego i modnego Spa w Belgii. Tam też poznaje królową Belgów, Elżbietę, na której wywiera ogromne wrażenie. Królowa uznaje, że Astrid idealnie nadaje się na żonę jej najstarszego syna, Leopolda, przyszłego króla Belgów.

Książę Brabancji to bardzo dobra partia. Jest nieco nieśmiałym, a na pewno mało rozmownym, wysokim blondynem z kręconymi włosami i niebieskimi oczami o głębokim spojrzeniu. 
Nie wiadomo w jakich okolicznościach doszło do pierwszego spotkania pary, jednak wszystko wskazuje, że przebiegło bardzo dobrze. Pod koniec 1925 roku Astrid zwierzyła się swojej przyjaciółce, że poznała mężczyznę, którego przez zimę tamtego roku nazwała "Pan Tajemnica". Dopiero w marcu kolejnego roku zdradziła, że jest to książę Leopold, następca belgijskiego tronu. Prawdopodobnie para poznała się już wcześniej, Leopold był bowiem blisko związany ze szwagrem Astrid, księciem Axelem z Danii. Możliwe więc, że mieli sposobność do spotkania na jednym z przyjęć czy rodzinnych spotkań w Kopenhadze. 

W marcu 1926 roku królowa Elżbieta wraz z synem udaje się do Szwecji, na ten czas Leopold zostaje "panem Filipem", profesorem języka francuskiego zwiedzającym Skandynawię. Nawet belgijska Ambasada w Sztokholmie milczy na ten temat i ciągle podtrzymuje, ze nic nie wie na temat pobytu księcia w Szwecji, a najlepszy apartament w Grand Hotelu zajmuje dama dworu królowej, hrabina Caraman-Chimay.

W lecie para spędza coraz więcej czasu razem, Leopold zostaje zaproszony do położonej w malowniczych, niemal idyllicznych, okolicach willi Fridhem. W tym czasie łączy ich już jedna wielka pasja jaką są codzienne przejażdżki samochodem. Książę jest ogromnie zauroczony Astrid, ale oboje nadal są w stosunku do siebie nieśmiali. Sprawy nie ułatwia fakt, iż księżniczka unika niczym ognia spotkań we dwoje, a po pierwszym miłosnym wyznaniu Leopolda długo milczy. Informacja wreszcie dociera do prasy. Dwudziesto-trzy letni Leopold jest już zakochany do szaleństwa, a Astrid ma dwadzieścia lat i nieśmiałość powstrzymuje ją przed okazywaniem swoich szczerych uczuć względem księcia.

wikipedia, para w dniu swoich zaręczyn

Decyzja zostaje podjęta i 21 września 1926 roku dyplomaci telegraficznie rozsyłają szczęśliwą informację na inne dwory królewskie. Podczas konferencji prasowej w Pałacu Królewskim w Brukseli król Albert nie kryje zadowolenia z zaręczyn i z zadowoleniem opowiada, że para stwierdziła, iż ich "uczucia są wzajemne" a rodzice mogą się tylko cieszyć z "podjętej całkowicie spontanicznie decyzji". Królowa Elżbieta dodaje tylko "to prawdziwe małżeństwo z miłości".

Belgia jest zachwycona swoją przyszłą księżną Brabancji, rodzice nadają swoim nowo-narodzonym córkom imię Astrid, cukiernicy nazywają tak najróżniejsze desery, ciasta, lody czy praliny. Jednak prasa nie skąpi zawoalowanej krytyki i wykpiwa fakt, iż księżniczka nauczyła się prowadzić gospodarstwo domowe. Po co przyszłej królowej zdolność patroszenia kur, mycia naczyń czy gotowania? Kiedy ma zamiar wykorzystać zdolność ukrojenia kromki chleba czy umiejętność wyczyszczenia butów? Prasa przypomina także o fakcie, iż musi w szybkim tempie opanować francuski i flamandzki. Jednak to nie jest problem, ważniejsze, że księżniczka jest wyznania luterańskiego, a rodzina królewska jak i Belgowie są katolikami. Król Albert wpada na wspaniały pomysł, który uszczęśliwia wszystkich. 4 listopada 1926 roku w Sztokholmie ma odbyć się ślub cywilny, a następnie kościelny w obrządku luterańskim, a sześć dni późnej kolejny, w Brukseli, w obrządku katolickim. Dopiero kilka lat późnej Astrid zdecyduje się przejść na katolicyzm, co dzięki podjęciu decyzji po dłuższym czasie Belgowie uznają za szczere.



4 listopada odbywa się ślub cywilny i kościelny w obrządku luterańskim przez całą ceremonię para dyskretnie trzyma się za ręce. Panna Młoda występuje w sukni z satynowej krepy o modnym fasonie, koronkowym welonie oraz koronie i wianku z mirtu.
Każdy dziwi się, że szwedzkie śluby trwają około dwudziestu minut. Jak obliczyła jedna z Czytelniczek ślub Victorii i Daniela - nie wliczając oprawy muzycznej - trwał jakieś piętnaście minut. Okazuje się, że Astrid i Leopold przebili wszystkich, ceremonia trwała bowiem siedem minut.

Jak udokumentowała prasa w trakcie uroczystości weselnych czterej królowie jechali razem windą, a król Albert uwielbiający spacery o siódmej rano wyszedł na spacer bez ochrony, po przejściu kilku ulic Sztokholmu i powrocie do Zamku Królewskiego, ochrona nie rozpoznała go i minęło sporo czasu zanim został wpuszczony na teren rezydencji.

pinterest

Po uroczystościach ślubnych w Szwecji Leopold pośpiesznie wrócił do Belgii, aby kilka dni późnej powitać swoją żonę w jej nowej ojczyźnie. Astrid przypłynęła do kraju statkiem i kiedy zeszła na ląd Leopold wybiegł jej na spotkanie, księżniczka rzuciła mu się na szyję, a mąż ściskał ją z całych sił. To był prawdopodobnie pierwszy raz kiedy wszyscy zobaczyli jak młoda para obejmuje się publicznie, powiedziała w jednym z wywiadów Wielka Księżna Josephine Charlotte, córka pary. Belgowie od razu ją pokochali, kontynuowała.

Belgia szaleje ze szczęścia i z ogromnym zachwytem pozdrawia nowego członka rodziny królewskiej. Jak wspominają biografowie panuje ogromny zamęt, mężczyźni wchodzą na dachy, wspinają się na latarnie. W całym zamęcie król Albert gubi szablę, a księżna Ingeborg (matka Astrid) jeden z butów. Ślub cieszy się ogromnym zainteresowaniem i jako pierwszy ma "nowoczesną"oprawę medialną. Po ślubie para zamieszkuje w Bellevue. Na prośbę Astrid służba jest niemal nie widoczna, a ona sama lubi czasem krzątać się w kuchni. Szybko także angażuje się w działalność charytatywną, a niemal całe dnie spędza na spotkaniach szczególnie na rzecz poszkodowanych. Rodzina zauważa spora zmianę, Astrid nie jest już tak nieśmiała wręcz przeciwnie wesoła i szczęśliwa, czego nie kryje. Zaczyna wykorzystywać także swój dar wprawiania wszystkich w około w dobry nastrój.

Rok po ślubie, 11 grudnia 1927 roku na świat przychodzi najstarsze dziecko pary, Josephine Charlotte, późniejsza Wielka Księżna Luksemburga.

pinterest

Josephine Charlotte w 1953 roku poślubiła Wielkiego Księcia Jana, para doczekała się piątki dzieci w tym teraźniejszego Wielkiego Księcia Luksemburga Henrika. W 2000 roku jej mąż abdykował na rzecz syna. Josephine Charlotte zmarła pięć lat późnej w wieku 77 lat na raka płuc. Jej mąż nadal żyje, ma obecnie 94 lata i rzadko uczestniczy w życiu publicznym.  

Trzy lata późnej, 7 września 1930 roku na świat przychodzi upragniony syn, Baudouin.

pinterest

Baudouin był królem Belgów w latach 1953 - 1993, zmarł nagle na serce po 44 latach sprawowania rządów. W 1960 roku poślubił Fabiolę de Mola. Para nie doczekała się dzieci. Królowa  Fabiola zmarła 5 grudnia 2014 roku.  
7 września 1934 roku urodziła trzecie dziecko, Alberta.

pinterest

W 1959 roku poślubił Donnę Paolę Ruffo di Calabria. Para doczekała się trójki dzieci Filipa (obecnego króla Belgów), Astrid (która otrzymała imię po swojej babci) i Laurenta. W 1993 roku został królem Belgów i rządził przez kolejne 20 lat, aż do abdykacji w 2013 roku. Obecnie nie sprawuje funkcji publicznych, Kilka tygodni temu przeszedł operację nosa po wykryciu guza w okolicy zatok. Królowa Paola również przechodzi ciężką rekonwalescencję po niedawnym wylewie.    
pinterest

Trzeciego syna rodzi już jako królowa Belgów, cztery miesiące wcześniej tragicznie zginął jej teść, król Albert, zapalony alpinista. Jak wspomina jego wnuczka Josephine Charlotte, to była wielka tragedia. "Mój dziadek Albert I udał się na wspinaczkę w góry. Skała uderzyła go w głowę i zginął na miejscu." Pomimo tak ogromnej zmiany młoda rodzina królewska nadal prowadzi zwyczajne życie, a królowa coraz bardziej poświęca się oficjalnym obowiązkom, zakłada fundację "Apel Królowej" i organizuje zbiórki odzieży i żywności w Pałacu Bellevue. Podróżuje po całym kraju spotyka i pomaga potrzebującym, regularnie odwiedza chorych i samotnych. Belgowie są pod ogromnym wrażeniem jej pracy i dobroci. Uwielbiana od samego początku Astrid cieszy się coraz większą sympatią i popularnością. 

pinterest

Sierpień 1935 roku rodzina spędza w Szwajcarii. Dzieci zdążyły już wrócić do Brukseli, a małżonkowie postanowili udać się na ostatnia wycieczkę przed powrotem do domu. 29 sierpnia Astrid i Leopold pakują swoje rzeczy do specjalnie sprowadzonego packarda królowej, za kierownicą siada król, na miejscu pasażera Astrid, a z tyłu pośród bagaży szofer królowej. Samochód bez dachu jest idealny na romantyczną przejażdżkę we dwoje, ale  na pewno nie na taką podróż. Samochód opuszcza willę kilka minut po dziewiątej, po kilku dniach deszczu wreszcie się rozpogodziło, jednak nawierzchnia drogi nadal jest ślizga. Królowa sprawdza trasę na mapie, Leopold postanawia jej pomóc i jadąc siedemdziesiąt kilometrów na godzinę pochyla się w stronę mapy. Dosłownie kilka sekund nieuwagi. Samochód wpada w poślizg. Koziołkuje kilka raz i zatrzymuje się w trzcinie na brzegu jeziora, królowa wypada z samochodu i uderza głową w jedyne drzewo rosnące w dolinie. Gdyby upadła na trawę prawdopodobnie nic by jej się jej nie stało, tak jak Leopoldowi. Król ma bowiem tylko złamaną rękę i kilka zadrapań. 

Królowa ginie na miejscu w wieku dwudziestu dziewięciu lat. Jej dzieci mają odpowiednio siedem i pięć lat, najmłodszy, Albert, ma roczek. Kiedy doszło do wypadku dzieci były z nianią. Jak wspomina Josephine Charlotte:

"Powiedziała, wasza matka się przeziębiła i nie wróci jutro. Będzie musiała trochę dłużej zostać w Szwajcarii. A ja powiedziałam nie, Pani, wiem, że ona nie żyje. Wzięła mnie w ramiona, pocałowała, objęła i powiedziała, tak, masz rację. Mieli wypadek i twoja matka zginęła."    

pinterest / król w trakcie pogrzebu swojej żony

Najstarsza z trójki dzieci Josephine Charlotte zwana Jo, zawsze miała przeczucia. Kilka tygodni przed śmiercią Astrid napisała do swojej mamy, księżnej Ingeborg:

"Małą Jo znalazła siwy włos na mojej głowie i powiedziała, mamo wkrótce umrzesz" 

Ingeborg dostała ten list już po śmierci swojej córki, co było dla niej okropnym wstrząsem. 


Trwające osiemnaście miesięcy panowanie Astrid zbiegło się z bolesnymi skutkami kryzysu gospodarczego. Królowa przez ten czas dzielnie wspierała swoich rodaków i starała się nieść pomoc potrzebującym, dzięki czemu zyskała ogromną sympatię. Jej przedwczesna śmierć była ogromną tragedią, która zapadła w pamięć Belgom i wyolbrzymiła i tak wspaniały mit królowej Belgów.  

***

Sześć lat późnej Leopold ponownie się ożenił z nisko urodzoną Mary Lilian Baels (było to małżeństwo morgantyczne, po ślubie Lilian otrzymała tytuł księżnej de Rethy), para doczekała się trójki dzieci, które nie zostały uwzględnione w linii sukcesji do tronu, Aleksandra, Marię Krystynę i Marię Esmeraldę (zwanych księciem i księżniczkami Belgii). Ze względu na swe kontrowersyjne działania podczas wojny król udał się na emigrację w latach 1944–1950. Po jego powrocie wybuchły protesty, które w 1951 roku skłoniły go do abdykacji na rzecz, syna, księcia Baudouina. Zmarł trzydzieści dwa lata późnej.  

wikipedia

Księżna Lilian była bardzo kochana przez swoich pasierbów, którzy nazywali ją "mamą". Mimo tego, nigdy nie została zaakceptowana przez Belgów, którzy nazywali ją czarnym aniołem Laeken. W 1958 założyła Fundację Księżnej Liliany niosącą pomoc chorym na serce. Księżna była niezwykle rygorystyczna i wymagająca w stosunku do siebie (uważano, że zachowuje się tak również w stosunku do męża i szóstki dzieci), a także bardzo kulturalna, uprzejma, dobra i pełna poczucia humoru. Zmarła w 2002 roku w majątku Argenteuil w Waterloo. Mimo, że wyraziła chęć bycia pochowaną w Argenteuil, jej ciało zostało złożone w królewskiej krypcie kościoła Matki Bożej z Laeken z królem Leopoldem i jego pierwszą żoną, królową Astrid. Decyzję tę podjął król Albert II wraz z rodziną królewską. 

Wraz z tym postem rozpoczynam na blogu nową serię poświęconą królowym i  księżnym wywodzącym się ze Szwedzkiej Rodziny Królewskiej.

24 komentarze:

  1. Bardzo dobrze się czytało :) Czekam na kolejne notki tego typu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa seria:) I sama Astrid była wyjątkowa - to chyba nieliczna ówczesnych z koronowanych głów, która była taka swojska i normalna:)
    Ciekawe, jakie postacie będą uwzględnione w serii;) Obstawiam Ingrid, królową Danii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I po niespodziance, muszę wymyślić kogoś innego na następny post :)

      Usuń
    2. Dlaczego, Królowa Ingrid była wspaniałą osobą.

      Usuń
    3. Przecież Marlena żartowała ;)

      Usuń
  3. Śmierć Astrid nasunęła mi na myśl śmierć księżnej Grace...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisałaś sama czy to jakis artykuł ze strony ?
    Śliska, mimo że
    Reszta super :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to był czyjś artykuł nie przypisałabym go sobie, tylko na końcu postu podałabym dokładne jego źródło. Tak robię przy wszystkich postach, które nie są mojego autorstwa. Tak więc, jak dobrze widać, ten post jest mojego autorstwa.

      Usuń
  5. Wkurza mnie to, co się z nią stało. Nie zasłużyła na taką śmierć.

    A i świetny pomysł z tą serią, właśnie miałam Cię pytać, kiedy pojawią się jakieś notki o kobietach pochodzących z SRK. Chciałabym zobaczyć kiedyś artykuł o królowej Karolinie Fryderyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy o samej Karolinie Fryderyce, nie wiem, chociaż to bardzo ciekawa postać. Na pewno za jakiś czas o jej siostrze Fryderyce Dorocie pojawi się post. Ale to prawdopodobnie przy okazji innej serii o kobietach, które weszły do Szwedzkiej Rodziny Królewskiej.

      Usuń
    2. Przepraszam Cię, pomyliłam Karolinę Fryderykę z Fryderyką Dorotą. Chodziło mi o tę drugą.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa notka. Świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny tekst! Wspaniale się czytało. Czytałam kiedyś biografię Astrid. Bardzo ciekawa postać i szkoda, że tak młodo zginęła.

    Fajnie by było, gdybyś napisała kiedyś o hrabinie Estelle Bernadotte, po której księżniczka Estelle najprawdopodobniej otrzymała imię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna notka :)

    Astrid to jedna z moich ulubionych "królowych" które umarły tragicznie. Oprócz niej uwielbiam Cesarzową Sissi i Księżną Grace.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny tekst, dobrze się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny cykl ! Bardzo się cieszę i nie mogę doczekać się kolejnych części :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze się czytało :) Czekam na dalszy ciąg ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marlenko, od chrztu Nikolasa ciągle chodzą mi po głowie siostry Chris. Czy mogłabyś o nich zrobić notkę?
    Chyba, że gdzieś już o nich pisałaś a ja tego nie zauważyłam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. To prawda, że Astrid była wtedy w ciąży z czwartym dzieckiem? (źródło- wikipedia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tym i nie mam pewności, nie spotkałam się z taką informacją w żadnym z wywiadów. Mam niemiecką biografię Astrid i niedługo zabieram się za jej czytanie, może tam coś o tym będzie :)

      Usuń
  14. Z niecierpliwością czekam na kolejne notki. Super blok.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy mogłabyś polecić jakieś ciekawe książki dotyczące SRK? Chodzi mi głównie o takie współczesne, ale po polsku. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce nie zostały wydane książki o SRK. Jedynie książka Marthy Schad, Szwedzki Dom Panujący. Szwedzka Rodzina Królewska pojawia się też w książce Miłościwie Nam Panujący (w niektórych rozdziałach autor odnosi się do SRK)

      Usuń

Copyright © 2016 Swedish Princesses , Blogger