Nie czuję, że mam 40 lat - ostatni wywiad z księżniczką Victorią


Już za kilka tygodni księżniczka Victoria będzie świętować swoje 40 urodziny. W najnowszym wywiadzie dla TT opowiada o swoim życiu i rodzinie. 

"Nie czuję, że mam 40 lat. Księżna Lilian zawsze mówiła, że masz tyle lat na ile się czujesz i jesteś tym, kim czujesz, że jesteś."

Księżniczka Victoria przyjmuje dziennikarzy na werandzie Płacu Haga z przeszkloną ścianą z której można podziwiać prywatną część ogrodu.Ubrana w granatowy kostium, z włosami związanymi w ciasny kok i ciekawym uśmiechem, cieszy się wspaniałą letnią pogodą. 

"Nigdy nie miałam okazji spotkać dziadków, więc zamieszkanie tutaj, w Pałacu Haga dużo dla mnie znaczy.Poznałam wiele ważnych rzeczy zarówno dla nich, jak i ich dzieci, czuję, że to bardzo szczególne. Mam wrażenie, że dzięki temu jestem z nimi bliżej". - zaczyna rozmowę od wspomnienia o zmarłym tragicznie księciu Gustafie Adolfie i księżnej Sybilli. 

Dziś sama ma własną rodzinę, a pogodzenie misji jaką niesie ze sobą rola księżniczki koronnej oraz macierzyństwa nie jest łatwa. 

"Mam dużo do zrobienia w ciągu dnia, ale chcę być  naprawdę dostępną matką, tu i teraz, na każde zawołanie.Matka, która jest dobrym wzorem do naśladowania i  oczywiście w połączeniu z oficjalnymi obowiązkami nie jest łatwe."

Chociaż księżniczka ma poczucie misji i jest dumna z tego co robi, czuje żal, że traci wiele z dzieciństwa swoich dzieci. 

"I prawdopodobnie należę do tych, którzy są skrupulatni w dokumentowaniu wychowania swoich dzieci. Naprawdę staram się aktywnie obserwować i zapisywać małe rzeczy, które się zdarzają", opowiada księżniczka.


Król i królowa byli często nieobecni podczas wychowywania dzieci. Król uprzednio wyraził nadzieję, że Victoria będzie „jak najdłużej matką i będzie dbać o rodzinę”, zanim nadejdzie czas, aby przejęła jego rolę.

"Czasy w których żyjemy są trochę inne. Pojawiło się więcej oczekiwań, co do tego, że rodzic będzie więcej w domu z dziećmi. Pomaga to również nam. Ludzie rozumieją, że nie możemy być w podróżach tyle czasu, ile będziemy mogli kiedy dzieci będą starsze."

Jak opisałaby księżniczka, księcia Oscara i księżniczkę Estelle?

"Oscar jest bardzo spokojny. W jak najwyższym stopniu. Trochę cichy, ale nieustraszony. Lubi ludzi i ponad wszystko kocha swoją starszą siostrę. Estelle jest tak pełna życia. Kocha ludzi, jest pewna siebie,  ma wspaniałe poczucie humoru i jest ogromnie opiekuńcza. Nie mamy nudnych dzieci!"

Trafiła do serc wielu ludzi, kiedy głęboko poruszona pojawiła się na Drottningsggatan, dzień po zamachu terrorystycznym. 

"To była próba ciężka do zrozumienia. Uderzono w otwarte i dostępne społeczeństwo, którym chcemy być".

Księżniczka wcześnie musiała nauczyć się żyć z obecnością fotografów. Dorastanie w świetle reflektorów powodowało lęk i niepewność. 

"To był trudny okres. A całkiem stracony czas, nie jest niczym niezwykłym, gdy jesteś w tym wieku. Jestem wdzięczna, że miałam pomoc, bo nie jest tak łatwo wydostać się z tej sytuacji samemu, kiedy czujesz się bardzo źle i masz w sobie wiele niepokoju."


Dzisiaj, nauczyła się radzić sobie z wysokimi wymaganiami i trudnymi emocjami.

"Nie jestem skrytą osobą. Czuję się znacznie lepiej, kiedy jestem na zewnątrz, wśród ludzi. Więc dla mnie oznacza to wiele wyjść, cieszę się spacerami lub bieganiem, czy po prostu spędzam czas z dziećmi na świeżym powietrzu."

Chociaż księżniczka skupia się na teraźniejszych obowiązkach musi znaleźć czas na przygotowania do objęcia tronu. 

"Widzę rodziców w ich niestrudzonej pracę i radość z tego co robią, a także niekończące się zainteresowanie. Mam nadzieję, że będą mogła poznać taką samą radość jak oni  kiedy będę w ich wieku", mówi.

"Całe moje życie jest poświęcone Szwecji. To może zabrzmieć pretensjonalnie, ale naprawdę to czuję." 

tt nyhedersbyran

9 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Szwedom takiej wspaniałej rodziny królewskiej a zwłaszcza mądrej i otwartej księżniczki już po fragmentach jej wypowiedzi widać jaką jest niezwykła osobą a z jej zdjęć bije ogromne ciepło chciałabym móc kiedyś zobaczyć ją choćby z daleka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Szkoda tylko, że Szwecja nie jest już krajem, jakim była

      Usuń
    2. to znaczy? jakim była krajem?

      Usuń
  2. Wspaniała i skromna dziewczyna,będzie fantastycznym królem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tylko, że wygląda bardziej jak kobieta pracująca. Trochę jak pracownik korporacji. Myślę, że do urodzinowej sesji bardziej by pasowała prosta jasna sukienka. Na twarzy też wygląda poważniej niż zwykle.Wiem, że ważniejsza jest praca, którą Wiktoria wykonuje codziennie. Czegoś mi tu jednak brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam prawa oceniać Victorii, bo wydaje się ciepła i przemiłą osobą, a sam wywiad jest pozytywny, ale trochę dziwnie było czytać o tym jak to czuje żal z powodu utraty z dzieciństwa swoich dzieci... Myślę, że Victoria ma dzień dzisiejszy ma bardzo komfortową sytuację, król cały czas panuje, wykonuje dużo obowiązków, zresztą sam powiedział, że chce rządzić jak najdłużej, nie ma zamiaru abdykować, żeby Victoria była jak najdłużej z dziećmi, że na szczęście ma lepszą sytuację niż miał król, kiedy wcześnie został koronowany. Victoria jest teraz taka "dochodząca", cały czas się uczy, stopniowo przejmuje kolejne obowiązki, zresztą jest przygotowywana do tej roli prawie całe swoje życie, a tak bardziej aktywnie już prawie 20 lat, więc myślę, że nie jest źle, że juz to ogarnia i że sporo czasu może poświęcić dzieciom. Co mają powiedzieć inni rodzice, zwykli Szwedzi, którzy po urlopach rodzicielskich muszą zostawiać swe dzieci na 8-10 godzin dziennie... No ale może to tylko takie moje odczucie, może dziennikarz coś przeinaczył i Vic nie miała tego aż tak wprost na myśli, a może to zwykły odruch rodzica, bo czy ktoś pracuje na pełny etat czy powiedzmy na pół etatu to być może cały czas czuje, że cos mu umyka z życia dzieci, pewnie zwłaszcza jeśli chodzi o kobiety, które się realizuję, a nie siedzą w domu... Mogę tylko gdybać, bo nie jestem rodzicem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wywiad i taki szczery. W przypadku ostatniego wywiadu Williama tego nie czuć. Porównuję, bo oboje kiedyś będą panować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a za to ostatni wywiad Harry'ego... hihihi :D

      Usuń
  6. Zgadzam się z anonimem z 23.06 z 22:47 Victoria przegina tymi swoimi wypowiedziami. To nie jest łatwe godzić wychowanie dzieci z pracą, a co ona może przepraszam o tym wiedzieć skoro tak naprawdę nie pracuje tylko "bywa na salonach jak celebrytki". Sorry, ale taka prawda. Odbębnienie paru spotkań to nie jest jakiś wielki wysiłek i udzielenie kilku wypowiedzi na dany temat. Co mają powiedzieć kobiety, które naprawdę pracują np. w sklepie gdzie to jest ciężka praca zwłaszcza na magazynie, kobiety pracujące w korporacji gdzie trwa wyścig szczurów. W dodatku normalne kobiety mają też na głowie inne domowe obowiązki, a za nią wszystko robi służba nawet jeżeli twierdzi, że jest inaczej. Może robi dużo rzeczy sama, ale nie wszystko. Wątpię też żeby odrabiała z dzieciakami lekcje, co robi wiele kobiet, które wracają z pracy po kilku godzinach tyrania, a ona ile z 2-3 godziny gdzieś posiedzi, coś powie i się pouśmiecha. Nie ma nudnych dzieci to może i dobrze, ale to znaczy, że gdyby miała to byłyby złe ? Poza tym większość dzieci jest żywiołowa. A to, że jakieś dziecko jest strachliwe nie znaczy, że jest gorsze od innych. Jakieś może się wydawać nudne, bo ciężko jak ma się pochodzi z rozbitej rodziny, gdzie awantury były/są na porządku dziennym i żeby takiego dziecko tryskało humorem. Czyli w jej mniemaniu ma pewnie ze 20 lat i jest bóg wie kim. Nie podobał mi się ten wywiad, a miałam ją za normalną i sympatyczną młodą kobietę i wzór dla szwedek.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Swedish Princesses , Blogger