Poparcie dla monarchii w Szwecji

allas

Wydaje mi się, że w przypadku oceny monarchii, jak i innych ustrojów politycznych świetnie sprawdzi się powiedzenie "cudzie chwalicie, swego nie znacie". Czy monarchia to naprawdę tak genialny ustrój? Tak naprawdę w dzisiejszych czasach rodzina królewska ma tylko jedno zadanie - reprezentować swój kraj. 
Członkowie Szwedzkiej Rodziny Królewskiej często krytykowani są za niezabieranie głosu w sprawach uchodźców zalewających Szwecję, jednak czy mogą cokolwiek powiedzieć i zrobić? Niestety nie, chociaż mało kto miałby taką siłę przebicia obok członków rodziny królewskiej są oni wręcz skazani na bierność i milczenie we wszelkich sprawach związanych z polityką. Musimy pogodzić się z faktem, że czasami "royalsom" łatwiej jest zrobić coś poza granicami kraju niż w ich własnej ojczyźnie. Bardzo często do rodzin królewskich wchodzą ludzie z werwą i pomysłem, którzy z czasem muszą pogodzić się z zasadami dworu narzucanymi przez konstytucję, zając odpowiednie dla siebie miejsca i przyjąć przypisaną sobie odgórnie rolę. W tym wszystkim jednak Szwedzka Rodzina Królewska jest uznawana za najbardziej postępową i na przestrzeni lat została wykreowana jako jedna z najnowocześniejszych monarchii.

 ysfine.com

Szwecja od lat znana jest z walki o równouprawnienie, głosy kobiet podniosły się pod koniec lat '70 kiedy na świat przyszła dwójka dzieci pary królewskiej. Victoria nie urodziła się, aby zostać królową Szwecji, ta rola została przeznaczona dwa lata od niej młodszemu bratu. Jednak prawo równości kobiet było w tamtym czasie ważnym tematem w kraju, tak więc 1 stycznia 1980 zgodnie z decyzją parlamentu trzy-letnia Victoria została Następczynią Tronu. Szwecja była pierwszym krajem europejskim, które ustanowiło nowe prawo w sukcesji, pozwalające pierwszemu dziecku, bez względu na płeć stać się dziedzicem tronu. Tak więc, gdy Victoria obejmie tron będzie trzecią od 300 lat królową Szwecji. Za wprowadzeniem zasady primogenitury nie opowiedziało się wielu Szwedów, w tym sam król Carl XVI Gustaf, uważając to za złamanie wielowiekowej tradycji. Pomimo jego obiekcji decyzja została podjęta i wprowadzona w trybie natychmiastowym ustanawiając księżniczkę Victorię przyszłą królową Szwecji. 

Zmiany jakie wprowadzał na dworze król spotkały się z większym bądź mniejszym zadowoleniem opinii publicznej. Poparcie dla monarchii wzrastało po kolei dzięki  niemal bajkowemu ślubowi Carl Gustafa i Silvii, czy tym bardziej dzięki zezwoleniu na ślub księcia Bertila. Jego historia, choć skrywana przed opinią publiczną była dobrze znana w Szwecji. Król cieszył się dużym zaufaniem i stosunkowo wysokim poparciem, aż do skandalu z przełomu 2009-2010 roku, kiedy to wydana została skandaliczna biografia króla. Choć szwedzkie media udowodniły, że orgie opisywane w książce nie miały miejsca, to romanse monarchy były najprawdopodobniej faktem. W tym przekonaniu utwierdził opinię publiczną sam król stwierdzając, że " (z rodziną przyp. Swedish Princesses Blog) zostawią to za sobą i zajmą się przyszłością". Dodał też, że "książka dotyczy spraw, które działy się dawno temu". Sytuacja była dość skrajna, 48 %. Szwedów (w badaniu zleconym przez telewizję SVT) potępiło publikację i autorów, kontrowersyjnej książki już pierwszego dnia sprzedaży zabrakło w księgarniach. Sytuacji nie polepszały obiekcje króla co do ślubu jego córki z Danielem Westlingiem. Chociaż monarchia miał bardzo polubić swojego przyszłego zięcia zupełnie nie widział trenera fitnessu w roli księcia małżonka. Sama Victoria potwierdziła, że jej ojciec "na początku" był przeciwny i miał obiekcje co do tego związku. Z całą pewnością nawet króla zaskoczył fakt, że tak kryzysową sytuację zażegnał ślub Victorii i Daniela. Sztokholm, który stał się na czas królewskiego wesela "miastem miłości" był podekscytowany wielkim triumfem pary. Z perspektywy czasu nagłówki gazet krzyczące, że nawet przeciwnikom monarchii spodobał się ślub i nie potrafią się do czegokolwiek przyczepić są co najmniej zadziwiające. Mimo to, rzeczywiście takie są fakty, w dniu ślubu nawet przewodniczący partii opowiadających się za wprowadzeniem republiki wysłali młodej parze "najszczersze gratulacje" dodając, że cieszą się ich szczęściem. 
Wracając do artykułów sprzed ośmiu lat można zauważyć, że zarówno dziennikarze jak i politycy nie upatrują obniżenia poparcia dla monarchii w skandalu wywołanym kontrowersyjną biografią (co prawda za jej sprawą poparcie spadło, ale dla króla, Victoria i reszta członków rodziny utrzymała się na  niemal tym samym poziomie z lekkimi zmianami zarówno w kierunku wzrostu poparcia jak i jego zmniejszenia). Wykonana przed ślubem ankieta wykazała, że ​​liczba Szwedów, którzy chcą zniesienia monarchii, wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatniej dekady - do 28 procent. Tylko w 2009 roku Stowarzyszenie Republikanów odnotowało dwukrotny wzrost liczby członków do ponad 6000. Jednak ta opozycja "nie ma nic wspólnego z ludźmi" - powiedział adwokat i abolicjonista Peter Althin (od grudnia 2009 r. do kwietnia 2013 r. był prezesem Stowarzyszenia Republikanów) w filmie dokumentalnym o monarchii, który został wyemitowany na dwa dni przed królewskim ślubem. Przyznał nawet, że zamierza oglądać ślub pary 19 czerwca. "Oczywiście, że będę oglądać, to wspaniale widzieć dwóch ludzi, którzy się kochają", powiedział.

Dla Broshammara narastające przed królewskim ślubem nastroje antymonarchistyczne w Szwecji niewiele miały wspólnego z poszczególnymi członkami rodziny, a wynikały bardziej z potrzeby "oceny demokratycznych alternatyw". To rozróżnienie zostało jednoznacznie przedstawione na stronie internetowej stowarzyszenia, gdzie wzywa się do zniesienia monarchii wraz ze stanowiskami wyrażającymi zaniepokojenie ograniczeniami, które członkowie rodziny królewskiej muszą znosić. Na jednej stronie znajduje się fotografia księżniczki Victorii obok zdjęcia kobiet w burce: więcej niż jeden komentarz sugeruje, że w Szwecji księżniczka jest mniej wolna od tej dwójki. "Jedna z tych kobiet, zgodnie ze szwedzką konstytucją, powinna poprosić ojca o zgodę na małżeństwo z mężczyzną, którego pragnie" - pisał jedne z internautów. Inny pisze: "Jedna z tych kobiet ma, zgodnie z konstytucją szwedzką, brak wolności słowa". Zgodnie ze szwedzkimi prawami spadkowymi następczyni tronu nie może zawrzeć związku małżeńskiego bez zgody zarówno jej ojca, króla, jak i rządu. "To absurdalne, że księżniczka, która osiągnęła pełnoletność, musi poprosić tatusia, by pozwolił jej poślubić mężczyznę, którego pragnie" - powiedział Althin. Inni krytycy podkreślają, że konstytucja w Szwecji zobowiązuje króla lub królową do pójścia za wyznaniem augsburskim w Kościele Ewangelicko-Luterańskim w obliczu utraty tytułu i funkcji głowy państwa. "Prawo do wolności religii nie jest zatem przyznane królowi lub królowej" - pisał Christer Sturmark, szef Szwedzkiego Stowarzyszenia Humanistów, w artykule opublikowanym w dzienniku Svenska Dagbladet. 
Pożywkę dla przeciwników monarchii od lat stanowi księżniczka Madeleine. Wiele mediów w Szwecji upatrywało w niej obniżenie poparcia w 2010 roku. Przyczyną miał być skandal z Jonasem i  księżniczką w roli głównej w mediach znany jako - Maddegate. Temat powrócił w 2013 roku, kiedy Chris O'Neill nie przyjął tytułu, a Madeleine go zachowała i pogłębił w kolejnych latach za sprawą narodzin ich dzieci. Niewielu widzi sens w nadawaniu tytułów książęcych dzieciom, które nawet nie żyją w Szwecji. Nie zapominajmy jednak, że pomimo tytułów Madeleine i jej dzieci utrzymywane są przez  Christophera, a nie państwo i podatników. Jedynie oficjalne wyjścia są pokrywane przez apanaż. Taka sama sytuacja dotyczy księcia Carla Philipa i księżnej Sofii, którzy z własnej kieszeni finansują swoje gospodarstwo domowe i samodzielnie płacili za remont swojego domu. Zarówno Carlowi Philipowi jak i Madeleine oraz ich rodzinom daje to możliwość zachowania prywatności co do tego jak żyją i mieszkają. Zdecydowanie kontrastuje to z życiem Victorii i jej rodziny, które jest finansowane przez państwo. Remont Pałacu Haga pokryli podatnicy, a sama rezydencja jest własnością państwa. Stąd też uroczy program o Pałacu Haga wyemitowany w szwedzkiej telewizji parę lat temu. W końcu jak twierdzą złośliwi "płacę - wymagam" - skoro zapłaciłem za remont ich domu to czemu nie mogę zobaczyć jak mieszkają?

Osobiście byłam zaskoczona, że w obliczu szeroko komentowanego kryzysu monarchii w Szwecji w 2010 roku cieszyła się ona 70% poparciem! Wbrew pozorom poparcie spadło o "tylko" 4% w stosunku do 2009 roku. Z kolei inne sondaże ukazały, że w obliczu ślubu poparcie dla monarchii wzrosło o 6%. Poza tym tylko 51% chciało, aby król pozostał na tronie, reszta opowiedziała się za jego abdykacją na rzecz Victorii. W obliczu kryzysu 2010 roku rzeczywiście zmalało zaufanie i poparcie dla króla, które w niemal wymiernym stopniu przeniesione zostało na księżniczkę Victorię, która od tamtego czasu cieszy się największym poparciem społeczeństwa. O ile rzeczywiście dwukrotny wzrost poparcia dla republiki w Szwecji brzmi niebezpiecznie o tyle spojrzenie na liczby nie jest ukazuje już tak złych wyników w końcu pomimo spadku poparcia wynosiło ono nadal 72%.

https://gfx.aftonbladet-cdn.se/image/12717005/921/normal/6163e49c85883/Bild+2
 statystyka z 2010 roku na temat tego czy król powinien abdykować
21% uważało, że powinien abdykować w ciągu najbliższych 10 lat- czyli do 2020 roku.
30%, że powinien zasiadać na tronie, aż do śmierci.
27% uważało, że powinien abdykować w przeciągu najbliższych pięciu lat - czyli do 2015 roku. 
15% uważało, że powinien abdykować tak szybko jak to możliwe.

Już w 2010 roku Victoria cieszyła się mianem ulubionego członka rodziny królewskiej z 60% poparciem (z czego 70% poparcia miała wśród kobiet, a 49% wśród mężczyzn). W tym samym sondażu król uzyskał 29% poparcia, 3% - Carl Philip i Madeleine, Silvia i Daniel po 1%.

W 2012 roku 74% ankietowanych chciało utrzymania monarchii, z kolei  21% jej zniesienia. W 2013 roku sondaże wskazały, że 70% osób ankietowanych chce utrzymać monarchię, z czego 23% chce jej zniesienia. W 2013 roku 60% osób chciało, aby król abdykował w ciągu następnych 10 lat (17% jak najszybciej, 20% w ciągu następnych 5 lat i 23% w ciągu następnych 10 lat). 79% stwierdziło, że ich zaufanie do króla nie zmieniło się w ciągu ostatniego roku. W tym samym sondażu 82% uznało Victorię za "bardzo dobrego lub dobrego ambasadora Szwecji", książę Daniel znalazł się na drugim miejscu  - 63%, królowa Silvia otrzymała 59%, król Carl Gustaf - 54%, książę Carl Philip - 39% oraz księżniczka Madeleine - 32%. W tej samym sondażu wykazano, że 26 % Szwedów sądzi, że Madeleine jest "złym lub bardzo złym ambasadorem Szwecji".

We wrześniu 2014 roku 311 z 349 nowych członków szwedzkiego parlamentu wyraziło poparcie dla monarchii. Chociaż wiele mówiło się o dojściu do władzy republikanów chcących wprowadzeni zmian w ustroju politycznym nic nie zagrażało monarchii, której zniesienia chciało niecałe 30% ludności.  

W 2015 roku Afterbladet przeprowadził ankietę w dniach 27-30 marca na 1106 osach w wieku 18 lat i starszych. Ten sondaż również potwierdził popularność przyszłej królowej. Większość respowodowanych - 61%, sądzi, że Victoria jest najlepszym reprezentantem Szwecji za granicą. Król zajął drugie miejsce z 18%. Zaistniała również dość duża różnica między odpowiedziami udzielonymi przez mężczyzn i kobiety. 71% kobiet uważa, że ​​Victoria najlepiej reprezentuje Szwecję za granicą, a tylko 51% mężczyzn udzieliło takiej samej odpowiedzi. Z kolei 23% mężczyzn i 12% kobiet uważało, że to król najlepiej reprezentuje swój kraj. Uczestnicy ankiety odpowiedzieli również na pytanie, kto w domu królewskim jest najbardziej lubiany. Także tutaj Victoria zajęła pierwsze miejsce, aż 52% respondentów czuje się z nią najlepiej. Król zajął drugie miejsce z 13%. Książę Daniel zajmuje trzecie miejsce z 6%. Około czterech na dziesięciu ankietowanych twierdzi, że mają bardzo duże zaufanie do rodziny królewskiej. Nie należy również zapominać o podejściu młodych ludzi do monarchii, tak jak w innych krajach coraz więcej młodych postrzega rodzinę królewską jako swego rodzaju celebrytów, najczęściej określając tak księżniczkę Madeleine. W 2015 roku Stowarzyszenie Republikanów osiągnęło również po raz pierwszy ponad 11 000 członków.

Chociaż rodzina królewska nie może otwarcie mówić o sytuacji politycznej w kraju  od 2014 roku rodzina królewska czynnie uczestniczą w zmianach zachodzących w Szwecji w związku z napływem uchodźców. To co robią to jedyne kroki jakie mogą podjąć nie łamiąc konstytucji i praw. Książę Daniel odwiedził wiele razy Dom Emigrantów w Vaxjo, król i Następczyni Tronu odwiedzają ośrodki dla dzieci uchodźców i uczestniczą w lekcjach Szwedzkiego, królowa spotkała dzieci uchodźców, którzy przybyli bez opieki do Szwecji w Landskronie, Carl Philip i Sofia wzięli udział w koncercie, który zebrał pieniądze dla uchodźców oraz odwiedzili ośrodek przyjmujący uchodźców w Borlänge. Ciężko stwierdzać czy są to dobre posunięcia czy tym bardziej doszukiwać się w tym jakie opinie na ten temat mają członkowie rodziny królewskiej. W istniejącej sytuacji rolą monarchii jest łączenie Szwecji. Co ciekawe księżniczka Victoria w swoich przemówieniach nie zwraca się do rodaków
"svenskar" ("Szwedzi") gdyż jest postrzegane przez zbyt wielu jako nazwa dla starej grupy etnicznej i trudno jest zebrać w nią wszystkich obywateli kraju. Zamiast nich używa sformułowania "Sveriges folk" - Społeczeństwo Szwecji. Jest to dobry zabieg marketingowy, który ma łączyć poszczególne narodowości w jedną. W 2016 roku monarchia cieszyła się największym zaufaniem od 2010 roku. Pozytywna uwaga w mediach rośnie wraz z ślubami, porodem i narodzinami nowych członków rodziny. Jak wynika z wielu badań, cały czas rośnie zaufanie wśród badanych. Instytut SOM mierzył zaufanie rodziny królewskiej co roku od 1995 roku.Badanie z końca 2015 r. dotyczyło osób darzących rodzinę królewską dużym zaufaniem, o 11 punktów procentowych więcej niż w przypadku osób z małym zaufaniem. Ta tak zwana miara równowagi nie była tak wysoka od początku 2010 roku. W tych sondaży wynika, że głosy za i przeciw monarchii zarówno wśród opinii publicznej jak i polityków są na bardzo równym poziomie i wzrosły po niewielkim spadku po 2013 roku. Co ciekawe z tego same sondażu wynikło, że w 2016 roku król był tak popularny jak inni szefowie państw w krajach skandynawskich, a księżniczka Victoria była najpopularniejszą osobą publiczną, która została uwzględniona w ankietach.

Medieakademien opublikował roczny barometr zaufania (które nie ma NIC wspólnego z poparciem dla monarchii ) w dniu 7 kwietnia 2016 r. W Media Days. Ankieta została przeprowadzona przez TNS Sifo za pomocą wywiadów internetowych z ponad 1200 osobami ( wieku 15 lat lub więcej) w dniach 2-13 marca 2016 r. Zgodnie z tym, zaufanie do Domu Królewskiego wynosiło:
 
2010 - 50%
2011 - 35%
2012 - 35%
2013 - 37%
2014 - 37%
2015 - 40%
2016 - 42%

Główne badanie przeprowadzone przez instytut SOM w 2016 roku pokazuje, że tylko 16% chce, aby Szwecja była republiką z wybranym prezydentem. 66% uważa, że ​​idea szwedzkiej republiki jest zła, a pozostałe 18% nie ma zdania. Z ankiety można również ocenić, że rośnie poparcie dla obecnej formy rządu. Według innej ankiety z 2016 roku w której 1000 osób zostało przesłuchanych przez telefon w dniach 23-26 marca wynika, że 65% Szwedów chce zachować monarchię. Najsilniejsze poparcie dla monarchii mają kobiety po 65. roku życia, ale poparcie dla monarchii jest dość równomierne wśród mężczyzn i kobiet w każdym wieku. 24% Szwedów zapytany w tej ankiecie było za zniesieniem monarchii. Co ciekawe w grudniu 2016 roku na pytanie czy król powinien abdykować 40% ankietowanych odpowiedziało, że nie. 34%, że monarcha powinien zrzec się tronu, a 26% nie miało zdania.
Na początku 2017 roku, na pytanie kiedy Victoria powinna zostać monarchą, 11% ankietowanych stwierdziło, że w ciągu roku, 29% w ciągu najbliższych 5-10 lat, a 38% jest zdania, że Victoria powinna zostać monarchą dopiero po śmierci króla. W jednym z kolejnych pytań zapytano o najbardziej lubianych członków rodziny poniżej zestawienie części wyników:

Księżniczka Victoria: 71 %
Książę Daniel: 36 %
Król Carl Gustaf: 35 %
Królowa Silvia: 23 %
Księżniczka Estelle: 23 %
Bez zdania: 22 %

Jak podają eksperci w 2017 roku monarchia miała najsilniejszą pozycję od co najmniej siedmiu lat. Bo spadku poparcia na przełomie 2011 - 2014 roku znowu idzie w górę. Co ciekawe o ile poparcie dla instytucji monarchii wzrosło, o tyle zaufanie spadło w stosunku do poprzedniego roku. Jest to dość skrajna sytuacja, w tym samym momencie spada zaufanie dla instytucji, jednak wzrasta poziom zaufania dla księżniczki Victorii. Spadek zaufania dla instytucji monarchii eksperci wiążą z podejściem do życia młodych ludzi i ich dążenia do zmian w życiu. Sytuacja jest doprawdy niesamowita, a nigdy nic podobnego nie miało miejsca. Zaufanie do królewskiego dworu utrzymuje się na niskim poziomie przy czym popularność księżniczki Wiktorii jest rekordowa, a następczyni tronu cieszy się popularnością nawet wśród tych, którzy chcą znieść monarchię.

W ankiecie przeprowadzonej w 2018 roku 64% ankietowanych stwierdziło, że ich ulubioną para na dworze królewskim są księżniczka Victoria i książę Daniel, na drugim miejscu znaleźli się książę Carl Philip i księżna Sofia z 15%, następnie król i królowa z 14% i na końcu księżniczka Madeleine z mężem z 7%. Na tą chwilę nie pojawiły się żadne sondaże co do poparcia i zaufania do monarchii w tym roku.
Ciężko stwierdzić, czy na dzień dzisiejszy monarchia w Szwecji jest zagrożona. O ile od ośmiu lat król nie cieszy się dużym zaufaniem i poparciem, o tyle we wszystkich sondażach księżniczka Victoria bije na głowę resztę rodziny i niemal wszystkie gwiazdy sceny i sportu w Szwecji. Można stwierdzić, że Victoria jest teraz nadzieją monarchii. W sondażach najczęściej ludzie opowiadają się za abdykacją króla i wstąpieniem na tron Victorii. Jednak czy wtedy sytuacja będzie tak kolorowa i ustabilizowana? Rola monarchy wiąże się z wieloma ograniczeniami i rolą czysto reprezentacyjną. W momencie zostania królową Następczyni Tronu będzie musiała zrezygnować z dużej części zadań roboczych i wielu patronatów na tle międzynarodowym - najprawdopodobniej roli ambasadora ONZ. Przynajmniej tak było dotąd. Aż dziw bierze, że Victoria może pełnić teraz taką rolę w ONZ i  należeć do komitetu Paraolimpijskiego. Dla przykładu w Danii książę Frederik pod naciskiem rządu musiał zrezygnować z członkostwa w  komitecie Paraolimpijskim, gdyż ten zakrawał o tematy związane z polityką i w niektórych kwestiach był kontrowersyjny.  Na tą chwilę w Szwecji nie mówi się głośno, a tym bardziej "poważnie" o zniesieniu monarchii. Szwedzi opowiadają się jednak za abdykacją króla na rzecz Victorii od lat. Wątpliwe jednak, że król zdecyduje się na tak radykalny krok i ustąpi z tronu. 
Większość Szwedów nadal popiera monarchię, a ich duża część chce, aby król odszedł na emeryturę i pozwolił, by Victoria przejęła tron, ale dopóki król jest zdrowy, prawdopodobieństwo, że dobrowolnie się odsunie, jest niezwykle małe. Żaden władca dynastii Bernadotte nie zrezygnował przedwcześnie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by król Carl Gustaf był pierwszą taką osobą, jednak sam podkreśla, że chce dać swoim wnukom to czego nie dał swoim dzieciom - rodziców w domu. Księżniczka Estelle ma co prawda 6 lat i na jesieni pójdzie do przedszkola, za to książę Oscar ma tylko dwa latka. Król dobrze wie, że w tym wieku dzieci potrzebują rodziców i w wywiadach otwarcie mówi o tym jak żałuje, że nie był przy swoich dzieciach zawsze kiedy go potrzebowały. Księżniczka Victoria jest dziś zdecydowanie najbardziej popularną postacią publiczną w Szwecji, bardziej popularną wśród Szwedów niż wszyscy światowi liderzy i politycy.



Warto jednak zauważyć, że Victoria i Daniel nie są jedynie "popularni", ze względu na ogrom wykonywanej pracy cieszą się również dużym zaufaniem i ogromnym szacunkiem Szwedów. Chociaż to księżniczka Victoria wygrywa we wszystkich sondażach książę Daniel również cieszy się ogromnym zainteresowaniem i poparciem. Jak tłumaczą media książęca para to dwoje ludzi niezwykle podziwianych w sondażach można jednak wybrać tylko jedną osobę i najczęściej wybierając spośród tej dwójki ankietowani stawiają na Victorię. Nawet republikanie będący za zniesieniem monarchii jako najlepszego kandydata na prezydenta Szwecji widzą księżniczkę Victorię! Uważając ją za mądrą kobietę znakomicie znającą Szwecję i Szwedów. Przyszłość Szwecji jako monarchii lub republiki spoczywa na barkach przyszłej królowej.  Jednak zarówno politycy jak i dziennikarze są pewni jednego - wraz ze wstąpieniem na tron księżniczki Victorii wizja Szwecji jako republiki stanie się niezwykle odległa.

16 komentarzy

  1. Świetny post! Pewnie włożyłaś w niego dużo pracy :) Nie wiedziałam nic o tym skandalu z 2010 roku i o zdradach króla zawsze wydawał mi się bardzo wiernym i kochającym mężem. Tak samo z poparciem dla króla, jestem zaskoczona myślałam że monarcha cieszy się dużo większym zainteresowaniem i sympatią społeczeństwa. Myślę że gdy Victoria zostanie królową to statystyki pójdą w górę ona jest idealna do tej roli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet zabawne, że Victoria i Daniel mają większe poparcie niż instytucja monarchii sama w sobie. Oczywiście w pozytywnym sensie.

      Usuń
  2. trochę brak konsekwencji raz piszesz Victoria, a raz Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonały,wyczerpujący post,który w jednym miejscu zbiera wszystkie dane.Interesująco było zobaczyć,jak kształtowały się opinie społeczne na przestrzeni lat. Też byłam zaskoczona stosunkowo niskim poparciem dla króla i samej monarchii przy tak ogromnym zaufaniu do Victorii. Księżniczka wraz z mężem zasłużyła sobie na to ciężką pracą i mam nadzieję,że dzięki nim sama monarchia stanie się popularniejsza i przetrwa kolejne lata.
    Nie sądzę,żeby król na razie abdykował, a już na pewno nie bez poważnej przyczyny zdrowotnej.Jestem przekonana,że Vic będzie wspaniałą królową,ale właśnie dlatego trzeba jej pozwolić,żeby na razie mogła być przede wszystkim obecną matką dla swych dzieci.Bo nigdy już chwil z ich dzieciństwa nie nadrobi,a Estelle i Oscar są naprawdę jeszcze mali,jeszcze rosną i potrzebują stałej uwagi rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze uderzyły mnie dane dotyczące Madeleine.Uwielbiam ją,ale niestety trudno nie zgodzić się z opiniami.Niemożliwym jest ,żeby księżniczka cieszyła się poparciem ze względu na kilka wyjść w ciągu roku,pomimo że jest piękna i kocha swoje dzieci.Mam nadzieję,że jak trochę podrosną albo gdy przeprowadzą się do Szwecji Maddie zacznie więcej się udzielać.
      Wielkie dzięki za post,otworzył mi oczy na wiele aspektów,nad którymi dotychczas się nie zastanawiałam.

      Usuń
  4. Świetny tekst. Brawo dla Autorki. Pytanie tylko o bibliografie/źródło informacji. Bez tego tekst staje się mniej wiarygodny, bo może być zwyczajnie skopiowany z innego miejsca.
    A wątpie, że sama to wszystko opracowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. O mój Boże..
    najpierw narzekacie, że nie ma postów tematycznych, że blog pod upada. A teraz dostajecie post do którego Marlena zbierała informacje bardzo długo i co? Jest źle, a to raz Victoria a tu Wiktoria. Czy to są aż takie straszne błędy? A brak źródeł? Takie sondaże pojawią się co roku a przy tak długiej pracy myśle, że Marlena korzystała z różnych stron a coś więcej nie skopiowała wszystkiego a SAMA tłumaczyła. Lepiej narzekać, że blog upada niż Zamiast skupić się na świetnym artykule narzekać. Znam Marlenę i wiem ile czadu zbierała informację do tej notki i też wiem jak wyglądało jej życie prywatne w ostanim czasie. To, że jest autorką tego bloga nie oznacza, że to jej całe życie :).
    P

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny tekst. Członkowie rodzin królewskich rzeczywiście nie są wolni, są bardzo ograniczeni w swoich działaniach i wypowiedziach. Wszystkie aktywności są ustalane z rządem. Dlatego nie chciałabym być księżną czy księżniczką. Myślę, że jako zwykły człowiek mam więcej wolności.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspanialy post! Ale mam już dość komentujących. Od pewnego czasu nic im nie pasuje. Hejtuja Marlene, Anie i Martyne z bloga o Harrym, Zuze i Julke z rodzinki Cambridge. O co wam chodzi? Tak wam sie tak te blogi nie podobają to nie czytajcie i nie piszcie bzdur na nich. Pozwólcie ludziom, którzy są wdzieczni dziewczyna na ciężką i dorobwolna pracę, cieszyc się postami i monarchia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentuje jak mi się podoba-wtedy jest ok, moje posty są publikowane. Jak zwrócę uwagę to posty raczej nie są publikowane. Doceniam pracę Marleny, ale trochę pokory też by się Jej przydało.

      Usuń
  8. Świetny post musiał kosztować wiele pracy nie dziwi mnie tak duże poparcie dla Victorii wykonuje ogrom pracy i wspaniale reprezentuje swój kraj ale jestem zdziwiona spadkiem poparcia dla monarchii jako takiej

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe informację. Trochę napracowałaś się nad tym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wpis :D uwielbiam twojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Z roku na rok zmienia się liczba poparcia. Ale nie tylko to zależy od monarchii, ale także od PR chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy i swiwetny wpis. Samo zycie.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. trochę takoraz piszesz Victoria, a raz Wiktoria :)

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w nim zawartych, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu publikacji komentarza.