Sobota z tiarą - Braganza tiara


Braganza tiara jest z pewnością jedną z najbardziej imponujących tiar szwedzkiej rodziny królewskiej. Nazwa diademu ni jak nie wpisuje się geograficznie do obecnie posiadającej ją rodziny.

Książę Braganza, mimo wszystko, pochodzi z Portugalii - ale tiara nie. Zamiast tego, można prześledzić całą jej drogę z Ameryki Południowej, a dokładnie z Cesarstwa Brazylii. Diadem powstał we Francji z brazylijskich diamentów, następnie został przerobiony w 1820 roku w gigantyczną tiarę, którą jest po dziś dzień. Diadem należał do cesarzowej Brazylii Amelii, której siostra, Józefina, była królową Szwecji. Kiedy Amelia zmarła, diadem w spadku otrzymała królowej Józefina, i od tego czasu jest noszona przez członkinie szwedzkiej rodziny królewskiej. Królowa Sylvia bardzo lubi tę tiarę, choć sama przyznaje, że jest ona bardzo ciężka. Nigdy nie zbiera ją w podróże zagraniczne. Tylko raz uczyniła wyjątek gdy wraz z królem odbywała oficjalną wizytę w Danii. W programie "Klejnoty Koronne", powiedziała, że zastanawiała się co chciałaby na Jej głowie zobaczyć królowa Małgorzata (która swoją drogą dobrze zna zasoby szwedzkiego skarbca królewskiego). Królowa Sylvia zażartowała wtedy, że to świetna zabawa: "tak między nami królowymi". Wybór padł wtedy na Braganza Tiara, nigdy więcej tiara nie opuszczała już Szwecji.


W 2010 roku królowa nosiła ją na ślubie swojej córki, Victorii. 


6 komentarzy

  1. Ta tiara jest wspaniała, królowa wygląda w Niej oszałamiająco !! :) Bardzo ładne zdjęcie dodałaś na koniec notki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem ta tiara pasuje Królowej, a zdjęcie ze ślubu Vi naprawdę super- nigdy wcześniej go nie widziałam.
    Pozdrawiam Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tiara przepiękna :) nie zapomnij o podróży Wiktorii do Ghany i Tanzanii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, zapomniałam dodać daty do kalendarza. Szykuje się ciekawa podróż :)

      Usuń
  4. Tiara Wiktori na swoim ślubie była cudna brak mi słow

    OdpowiedzUsuń
  5. tiara Królowej też przepiękna

    OdpowiedzUsuń