Katarzyna, jedyna Polka na tronie Szwecji

Dzisiejszy post poświęcony jest Katarzynie Jagiellonce, córce króla Zygmunta I i Bony Sforzy. Katarzyna poślubiła syna założyciela dynastii Wazów. Za post dziękuję Agnieszce, czytelniczce bloga, która ten bardzo ciekawy post, swojego autorstwa, przysłała mi dzisiaj po południu. Wspaniała niespodzianka, nie sądzicie?;)

***

Być może nie każdy wie, że przed pięcioma wiekami królową Szwecji była nasza rodaczka. Jej 16-letnie panowanie było okresem dynamicznego rozwoju kraju, a życie obfitowało w nieoczekiwane zwroty akcji. Zapraszam Was w małą podróż w czasie.
„Zapomniana królewna”
Katarzyna Jagiellonka urodziła się 1 listopada 1526 roku jako piąte z sześciorga dzieci króla Zygmunta III Jagiellończyka i włoskiej księżniczki Bony Sforzy. Narodziny najstarszych z rodzeństwa – Izabeli (jako pierwszego dziecka królewskiej pary) i Zygmunta Augusta (jako następcy tronu), hucznie świętowała cała Rzeczpospolita Obojga Narodów. Narodzin Katarzyny nie celebrowała nawet Bona. Rozczarowana, że na świat przyszła kolejna córka, poleciła pośpiesznie ochrzcić ją imieniem występującym w rodzinach Sforzów i Jagiellonów, szczególnie mając na uwadze swoją ciotkę Catharine Sforza, - przebiegłą intrygantkę i trucicielkę. Trudno stwierdzić, czy ta dyskusyjna patronka przysporzyła Katarzynie więcej szczęścia czy dramatów.
Mała Katarzyna rosła w krakowskim zamku, w otoczeniu dwóch starszych sióstr – urodzonej w 1522 roku Zofii, przyszłej księżnej Brunszwiku i Anny (ur. 1523), przyszłej królowej Polski. Dziewczęta odebrały dość staranne jak na owe czasy wykształcenie domowe, jednak nie zaznały zbyt wiele macierzyńskiej czułości. Bona wszystkie uczucia i ambicje przelała na pierworodną Izabelę, którą uważała za najinteligentniejszą z rodzeństwa i na faworyzowanego syna Zygmunta. Katarzyna, Anna i Zofia stanowiły raczej orszak przyboczny matki, pojawiały się u jej boku podczas oficjalnych okazji. Zwykle identycznie ubrane, nie skupiały na sobie uwagi. Ich codzienność stanowiły typowe dla ówczesnych kobiet rozrywki jak haftowanie i przędzenie kądzieli. 


Po śmierci króla Zygmunta w 1548 córki Bony przeprowadziły się z Krakowa na Mazowsze, skąd królowa matka nadal aktywnie angażowała się w sprawy polityczne. Sytuacja młodych Jagiellonek przedstawiała się coraz gorzej: uposażenie, jakie przeznaczył dla nich królewski brat było skromne, a one same, z dala od dworu, zaczęły tracić szansę na dobre zamążpójście. Tak królewny dobiegały trzydziestki, więc wieku w tamtych czasach dość kłopotliwego w kontekście matrymonialnym. 
Wracająca do rodzinnego Bari Bona rzutem na taśmę wydała za mąż Zofię. 33-letnia królewna została żoną dwa razy od niej starszego księcia Brunszwiku Henryka. Kwestię przyszłości Anny i Katarzyny pozostawiła do dyspozycji syna, który potraktował je  w kategoriach przykrego obowiązku, który jak to bywa z obowiązkami -  odkładał je z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. W międzyczasie odrzucał kolejnych kandydatów do ręki sióstr: niedoszły narzeczony Anny, duński książę Magnus, okazał się być chory psychicznie i blisko dwa razy od niej młodszy. Agresywne zaloty wielkiego księcia moskiewskiego Iwana Groźnego w stosunku do Katarzyny zbywał dość długo, nie chcąc z nim pertraktować. Tak mijały kolejne lata, a propozycje zamążpójścia dla sióstr przychodziły coraz bardziej upokarzające i niegodne przedstawicielek królewskiego rodu. Poważnych kandydatów jak na lekarstwo.
O polskim życiu Katarzyny wiadomo niewiele. Na podstawie portretów historycy stwierdzili, że była najładniejszą z sióstr. Na pewno była w przyjaznych stosunkach z bratową, swoją imienniczką Katarzyną Habsburżanką, niekochaną żoną Zygmunta Augusta. Podobno z wzajemnością zauroczyła się w księciu Ferdynandzie, bracie Katarzyny, ale Bona niechętna Habsburgom, nie chciała słyszeć o kolejnym przedstawicielu tego rodu w swojej rodzinie. Z siostrą Anną łączyła ją równie silna więź, choć Anna była dość przewrażliwiona, płaczliwa i od młodości zdradzała skłonności do dewocji, natomiast Katarzyna miała powściągliwy i stanowczy charakter. 

„Zamorski narzeczony”

W 1562 roku do Wilna przybywają posłowie księcia Finlandii Jana Wazy, chcąc wyswatać go z polska królewną. Sprawę postawili jasno – interesowała ich wyłącznie Katarzyna, co na dworze wywołało konsternację. Tradycja nakazywała księżniczkom wychodzić za mąż zgodnie z kolejnością urodzenia. Oburzona Katarzyna wahała się, ale ze względu na afront wobec starszej siostry, kategorycznie odmówiła. Anna jednak schowała urażoną dumę i przekonała siostrę do przyjęcia propozycji, choć musiało ją to wiele kosztować. Katarzyna uległa. Bez przekonania, bez entuzjazmu, raczej z poczucia obowiązku – przyjęła jednak oświadczyny Jana. 4 lub 5 października 1562 roku 36-letnia Katarzyna poślubiła w Wilnie szwedzkiego narzeczonego. Ceremonia odbyła się bez szczególnego przepychu, niemal natychmiast młodzi udali się w zamorską podróż do zamku Jana w Åbo (dzisiaj fińskie Turku).



 Na miejsce dotarli po kilku tygodniach, w pełni ostrej skandynawskiej zimy. Katarzyna  zabrała do nowego domu imponującą wyprawę ślubną, w skład której wchodziły m.in. modne wówczas, odsłaniające dekolt suknie w stylu francuskim, kolekcja klejnotów, a także stara kołyska Jagiellonów. Dwór księżnej finlandzkiej stanowiło ok. 50 Polaków, w tym 3 księży katolickich i kilku karłów. Przyzwyczajona do  przepychu i zamożności wawelskiego dworu Katarzyna przeżyła niemały szok – rezydencja Jana była skromna, a jego ojczyzna wówczas dość biedna i nieco zacofana względem centralnej Europy. Inne były nawet standardy higieniczne. Podobno pierwszej nocy w Åbo cały dwór został dotkliwie pokąsany przez pluskwy, które zalęgły się w dawno nie wietrzonych  siennikach.


Jan Waza był jednym z synów króla Gustawa, założyciela dynastii Wazów i jego drugiej żony, Małgorzaty Leijonhufvud. W chwili ślubu z Katarzyną oboje jego rodzice już nie żyli, a na tronie zasiadał starszy przyrodni brat Jana, Eryk XIV. Jan urodził się w 1537 roku, co oznacza, że był młodszy od żony o 11 lat. W późniejszych latach Katarzyna utrzymywała ponoć, że to ona jest o 11 lat młodsza od Jana, co po zsumowaniu oznacza, że odmładzała się o naprawdę wiele lat! Podobno otoczenie nie kwestionowało daty jej urodzenia, co musiało świadczyć o wysokim poziomie szwedzkiej dyplomacji albo o świetnej formie i niezwykłej urodzie Jagiellonki. Aby poślubić Katarzynę, Jan porzucił swoją wieloletnią kochankę Katarinę Hansdotter. Tolerancyjna Katarzyna ujęła męża akceptacją jego przeszłości, w tym czwórki nieślubnych dzieci.

„Więźniowie we własnym kraju”


W 1563 wydawało się, ze małżonkowie cieszą się rodzinnym szczęściem, gdy niespodziewanie spadł na nich cios. Król Eryk XIV oskarżył Jana o potajemne sprzeniewierzenie się polityce Szwecji  oraz chęć uniezależnienia i oderwania swojej ziemi od kraju i zajął zbrojnie Åbo. Przyrodniego brata skazał na śmierć i wywiózł do Szwecji, osadzając go z rodziną w zamku Gripsholm koło Sztokholmu.



 Z zamku uczynił więzienie, obstawiając go strażą i odgradzając od świata. Pojawia się pokusa  ucieczki z opuszczonej twierdzy w postaci propozycji Eryka – oferuje on Katarzynie opuszczenie więzienia i powrót do Polski w zamian za unieważnienie małżeństwa. Propozycja spotyka się z pogardliwą odmową, choć rodzina żyje w ciągłym zagrożeniu. 


Podczas oblężenia armatnia kula zdemolowała sypialną komnatę ciężarnej wówczas Katarzyny, a ona sama ledwo uszła z życiem. W połowie 1564 roku Katarzyna rodzi pierwsze dziecko – księżniczkę Izabelę (szw. Elisabet). W spartańskich warunkach dziewczynka zapada na infekcję i umiera w styczniu 1566 roku. Pogrążeni w żalu małżonkowie spodziewają się jednak kolejnego dziecka. W czerwcu 1566 przychodzi na świat syn, który otrzymuje po swoim dziadku imię Zygmunt (szw. Sigismund). W imieniu synka Katarzyna zawarła życzenie długowieczności dorównującej  Zygmuntowi Staremu, który dożył sędziwego wieku 81 lat. Na razie życie małego Zygmunta było w ciągłym zagrożeniu, gdyż despotyczny Eryk XIV na wieść o narodzinach bratanka wpadł w gniew i planował go zabić. Zły los odwraca się od książęcej rodziny dość niespodziewanie – rok później książę i księżna zostają uwolnieni. Chory psychicznie Eryk zostaje zdetronizowany w 1569 roku, co oznacza, że na tron Szwecji wstępuje jego brat jako Johan III Vasa wraz z małżonką Katariną.
Małżeństwo Katarzyny i Jana, choć zawarte bez miłości, okazuje się być szczęśliwe, a małżonkowie bardzo do siebie przywiązani. Przy nerwowym i wrażliwym Janie dostojna i stanowcza Katarzyna jest oazą spokoju i rozsądku. Lata niewoli zacieśniły i umocniły więzi pary. Po latach Jan wyznał, że nigdy nie zdradził Katarzyny, choć wierność królewskich mężów rzadko bywała oczywista w poprzednich epokach. W 1568 roku rodzi się najmłodsze dziecko pary, Anna. Mała jasnowłosa księżniczka podobna do rodziny Wazów staje się oczkiem w głowie ojca. 

„Królowa Sverige”

Czym zajmowała się Katarzyna jako królowa? Okazała się być bardzo dobrą i roztropną władczynią, mającą duży wpływ na męża i jego polityczne decyzje. Dbała o dobre dyplomatyczne stosunki z Rzeczpospolitą targaną wewnętrznymi kłopotami po śmierci Zygmunta Augusta w 1572 roku. W luterańskiej Szwecji monarchini jest ostoją katolicyzmu i w tej wierze wychowuje dzieci (Zygmunt pozostaje bardzo gorliwym, ortodoksyjnym wręcz katolikiem do śmierci, Anna w późniejszym wieku dokona konwersji). Co ciekawe, w małżeństwie nie ma konfliktu wyznaniowego, choć Jan pozostaje luteraninem ( podobno przeszedł na katolicyzm pod koniec życia). Katarzynę uznaje się do dziś za główne źródło wpływów renesansu w szwedzkiej sztuce i architekturze. Jako córka księżniczki pochodzącej z kolebki renesansu wpływa na męża, który buduje kilka renesansowych zamków, m.in. w Sztokholmie, Uppsali, Kalmarze i Valdstena oraz tzw. „Lustschloss” Svartsjö na jednej z wysp jeziora Mälaren. Pod koniec życia oddaje się dobroczynności względem biednych.


W 1583 Szwecja traci swoją królową. Wiosną Katarzyna zaczyna cierpieć na podagrę i kłopoty z nerkami. Po długiej chorobie umiera 16 września w wieku 56 lat, pozostawiając rozpaczającego męża. Półtora roku później Jan zawiera kontrowersyjne małżeństwo - poślubia młodszą od siebie o ponad 30 lat Gunillę Bielke… wychowankę zmarłej żony, którą Katarzyna zaopiekowała się po śmierci jej matki, a swojej bliskiej przyjaciółki Margarethy Bielke. Król przeżył żonę o 9 lat. Ich syn Zygmunt został królem Polski, a w Szwecji rządził zaledwie kilka lat, tracąc tron na rzecz przyrodniego brata swojego ojca, Karola IX Sudermańskiego. W katedrze w Uppsala do dziś można oglądać przepiękny marmurowy renesansowy nagrobek. Jest to jeden z nielicznych śladów jedynej Polki na tronie Szwecji. Na Zamku Królewskim w Sztokholmie próżno szukać pamiątek po królowej Katarzynie – szesnastowieczna budowla spłonęła i została odbudowana w innym stylu.

Agnieszka J. K.
zdjęcia: wikipedia 

11 komentarzy

  1. Jak się ma rozszerzoną historię, to trudno o tym nie wiedzieć. :D Jej historia bardzo mnie zaciekawiła. Lubie takie historyczne love story xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ja pisałam na jej temat prace kilka razy, po raz pierwszy w gimnazjum, późnej w liceum, oj kiedy to było ;) pierwszy raz czytałam o niej jeszcze w podstawówce, taka moja pasja. Od dzieciństwa, uwielbiam czytać o historii Szwecji oraz kobietach, które rządził bądź były żonami żonami władców Europy :) inne dzieci oglądały powtórki Hannah Montany, a ja czytałam książki historyczne ;) pomimo upływu lat nadal najbardziej pasjonuje mnie właśnie Katarzyna, cesarzowa Józefina oraz cesarzowa Elżbieta i inne austryjackie cesarzowe ;)

      Usuń
    2. Szkoda tylko, że na historii o tym nie uczą, lekcja o Katarzynie jak najbardziej by nie zaszkodziła, zazdroszczę pasji Marleno ;) ja też miałam rozszerzoną historię, ale mój profesor nawet o tym nie wspomniał, chociaż inny system nauczania może na to teraz pozwala, kiedy ja przerabiałam Wazów nie mieliśmy czasu na zagłębienie się w historię Szwecji i jej powiązań z Polską, oczywiście oprócz Wazów zasiadajacych na Polskim tronie. Zazdroszczę, że na rozszerzonej historii mieliście czas na takie szczególiki, chociaż jak sądzę, pan nauczyciel tylko o tym napomknął na lekcji ;)

      Usuń
    3. Masz rację, przydałaby się taką lekcja. Mój profesor przy Wazach również leciał z materiałem, zresztą z tego co wiem nawet w programie nauczania nie wyszczególniono dynastii Wazów panującej w Szwecji, niestety uczyliśmy się tylko o Wazach zasiadajacych na tronie Polski. Ale jak pochłaniałam te wszystkie informacje o Zygmuncie iii Wazie i jego walce ze stryjem Karolem Sudermańskim;)

      Usuń
    4. Eweli, ty chodzisz do pierwszej klasy LO? to aż dziwne, że wspominasz o rozszerzonej historii, skoro pierwsza klasa kończy się na XV wieku i nawet nie ma nic o Zygmuncie, a co mówić o Wazach ;) no chyba, że w gimnazjum się o tym uczyłaś ;)

      Usuń
  2. Miło mi, że mogłam dołożyć małą cegiełkę do tego fajnego bloga:) Pisanie tej notki sprawiło mi dużo przyjemności, bo podobnie jak Wy, interesuję się historią, także w kontekście biografii ciekawych kobiecych postaci:)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa i fajna notatka! Fajny pomysł na "udział" czytelników w pisaniu bloga!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mnie się post :) Powiedziałabym że przełożyłaś historię z polskiego na nasze :) Faktycznie za moich czasów też historia w szkołach była traktowana jak zło konieczne (odbębnić program), a wystarczy coś opowiedzieć ciekawie i od razu człowiek chce więcej.Gratuluje i pozdrawiam :) *Aga*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że ktoś Ci w ten sposób pomógł w prowadzeniu bloga, teraz kiedy masz mniej czasu. Tekst jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy tekst, brawo dla Agnieszki :) Z chęcią go przeczytałam a Katarzyna okazała się bardzo ciekawą postacią- o której wcześniej nie miałam okazji słyszeć.

    OdpowiedzUsuń
  7. A Sygryda Storrada ona była żona krola Szwecji 500 lat przed katarzyna:)

    OdpowiedzUsuń