Jakie obywatelstwo ma księżniczka Leonore?

Princess Madeleine Facebook


Z jednej strony temat oczywisty, z drugiej wywoływał kontrowersje od chwili narodzin księżniczki Leonore. O ile kwestia obywatelstwa księcia Nicolasa jest jasna, jako, że urodził się w Szwecji. o tyle dwór przez pierwsze trzy lata milczał w sprawie starszej siostry księcia.

Księżniczka Leonore przyszła na świat 20 lutego 2014 roku w Nowym Jorku. W tym czasie jej rodzice mieszkali tam na stałe. Księżniczka Madeleine zaczęła łączyć swoje życie ze Stanami Zjednoczonymi w połowie 2010 roku i niedługo potem zamieszkała tam na stałe. Christopher mieszkał i pracował tam od wielu lat. Decyzja o narodzinach pierwszego dziecka w USA przyszła naturalnie i została w pełni zaakceptowana przez parę królewską. Mimo to pojawiła się jedna kwestia sporna, Leonore może i urodziła się poza granicami Szwecji, ale przyjęła tytuł królewski. Fakt ten był wystarczającym dowodem na to, że dziewczynka ma szwedzkie obywatelstw, w końcu dokładnie określa to konstytucja. Jednak poród miał miejsce w Stanach Zjednoczonych w związku z czym dziewczynka powinna automatycznie otrzymać również amerykańskie obywatelstwo. Dla większości było to oczywiste i jasne, jednak przez trzy lata dwór nie wydał stosownego oświadczenia w tej sprawie. Po narodzinach księżniczki Annika Sönnerberg z departamentu informacji na dworze królewskim mówiła, "kwestia obywatelstwa nie jest jeszcze jasna", co automatycznie wywołało jeszcze większe zamieszanie. Dopiero kilka dni temu dwór wydał stosowne oświadczenie, Leonore ma szwedzko-amerykańskie obywatelstwo. Chociaż tak naprawdę sprawa wyjaśniła się przed chrztem księżniczki, kiedy do sieci wyciekło zdjęcie paszportu Leonore, gdzie wyraźnie było nadmienione zarówno nazwisko jak i obywatelstwo księżniczki. 



Temat był sporny pod różnymi względami. Wielu uważało, że Madeleine mieszkająca w Stanach Zjednoczonych, na paszporcie dyplomatycznym automatycznie, pozbawia dziecko prawa do obywatelstwa amerykańskiego - mimo że Christopher ma obywatelstwo w Stanach Zjednoczonych. Prawo Stanów Zjednoczonych mówi wyraźnie, że dzieci urodzone przez zagranicznych dyplomatów na terenie USA nie podlegają jurysdykcji prawa Stanów Zjednoczonych (prościej nie obowiązuje ich prawo ziemi).

Innymi argumentami niektórych osób był fakt, że rola członka  rodziny królewskiej tyczy się osób urodzonych w kraju z którego tytuł otrzymuje. W dawnych czasach, jeśli rodzina przebywała za granicą i rodziła w obcym kraju często szpital czy hotel w którym rodziła przyszła mama, na czas porodu były uznawane za teren kraju z którego pochodził monarcha czy członek rodziny królewskiej. Coś takiego miało miejsce chociażby w Kanadzie, gdzie przyszła na świat księżniczka Margriet z Holandii (szpital w Ottawie, w którym rodziła królowa Juliana na czas porodu wszedł w granice Holandii). Automatycznie w 2014 roku zastanawiano się czy w czasie porodu księżniczki Madeleine Weill Cornell Medicine Center nie wszedł w granice Szwecji. Jednak informacja taka nigdy nie wypłynęła od strony dworu i ostatecznie, po trzech latach, możemy uznać, że coś takiego nie miało miejsca.

W związku z prawem amerykańskim, które mogłoby pozwolić na nieprzyjęcie przez Leonore obywatelstwa amerykańskiego możemy przypuszczać, że otrzymanie przez Leonore podwójnego obywatelstwa było decyzją jej rodziców. Jak powszechnie wiadomo Leonore została zarejestrowana jako Leonore Lilian Maria Bernadotte O'Neill (wynika to również z jej paszportu, nie zostało to jednak nigdy potwierdzone przez dwór) i jako jedyny członek rodziny królewskiej posługuje się nazwiskami obojga rodziców. Chociaż członkowie rodzin królewskich na co dzień nie posługują się nazwiskami potrzebują ich chociażby w dokumentach w których nie wskazuje się ich arystokratycznego pochodzenia, wówczas podawany jest ród/nazwa dynastii jak nazwisko. 


14 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy post. Nie sądziłam, że w przypadku narodzin dziecka z rodziny królewskiej poza granicami kraju, z którego ma otrzymać tytuł, miejsce narodzin staje się częścią tego kraju.
    Pozdrawiam autorkę bloga.
    wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro Leonore urodziła się na terenie Stanów musiała otrzymać obywatelstwo,bo tam panuje zasada ziemi i nie ważne jest jakie obywatelstwo mają rodzice.
    A jak jest z nazwiskiem w przypadku Nicolasa,bo napisałaś,że księżniczka jako jedyna posługuje się dwoma nazwiskami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam o prawie dot. dzieci dyplomatów przeczytaj dokładnie post ;)

      Usuń
  3. to znaczy że Madeleine nie ma nazwiska męża tak samo jak np. księżniczka Victoria?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko Leonore nosi podwójne nazwisko? A co z Nicolasem, jakie nazwisko nosi? Pozostając przy temacie dzieci księżniczki Victorii noszą nazwisko Bernadotte czy podwójne?

    OdpowiedzUsuń
  5. Najprawdopodobniej Nicolas również ma podwójne nazwisko tak jak Leonore, ale po prostu nie wiadomo. Tak jak napisałam w przypadku Leonore o podwójnym nazwisku wiemy tylko dlatego, że wyciekło zdjęcie paszportu. Nie wiadomo też czy Madeleine po ślubie ma podwójne nazwisko, aczkolwiek patrząc na sytuację z dziećmi jest to możliwe.

    W przypadku Victorii i Daniela to Daniel przyjął nazwisko żony (co musiał zrobić), dzieci na 99% mają tylko nazwisko Bernadotte. Oczywiście tak jak w przypadku Nicolasa nie wyciekły nigdy dokumenty dzieci więcej może się okazać inaczej. Daniel od 2010 roku nazywa się Olof Daniel Westling Bernadotte. Jako, że Estelle jest przyszłą królową najprawdopodobniej nosi tylko nazwisko rodowe. Victoria nie przyjęła nazwiska męża.

    Najprostsza sytuacja była oczywiście w przypadku Sofii i Carla Philipa, gdzie po prostu, tradycyjnie, żona przyjęła nazwisko męża.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kiedyś o tym, że szpitale stawały się na czas trwania porodu częścią innego kraju - praktyczne rozwiązanie sytuacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to właśnie dość głupie i niezrozumiale rozwiązanie.zakłamane takie. Poza tym co z tymi dziećmi które w tym czasie rodzą się na terenie szpitala? Praktycznie - tez powinny dostać to obywatelstwo.

      Usuń
  7. Czy można prosić o dokładną podstawę prawną, która mówi, że dzieci dyplomatów urodzone w Ameryce nie obowiązuje prawo ziemi? Jak na razie tylko na tym forum wyczytałam taką wiadomość

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli np. Amerykański prezydent przyjeżdża z wizytą do innego kraju to miejsce gdzie przebywa na czas wizyty też staje się czasowo terytorium USA.
    To akurat wiem ze studiów a studiowałam stosunki międzynarodowe i teraz politologię i komunikację społeczną z PR. A co do nazwisk to trochę tak.. hmmm dziwnie że Victoria nie przyjęła nazwiska męża. Oczywiście wiem że rodowe itd i to inna kwestia ale chyba każdy mężczyzna chce by jego żona nazywała się jak on.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nazwiskami to już w ogóle inna szkoła, dla przykładu w SRK w padzportach rodzina królewska podaje jako nazwisko nazwę rodu - Bernadotte (co napisałam w poście), ale tak naprawdę w akcie urodzenia członka rodziny królewskiej w rubryce nazwisko jest po prostu "*" nazwiska nie ma. Co do Victorii jest to tradycyjnie przyjęte, skoro Daniel nosi jej tytuł to teoretycznie i nazwisko, Victoria formalnie jak i król nazwiska nie powinna mieć i niby nie ma (dlatego teoretycznie nazwiska nie ma jak przejąć bo go nie ma wcale), ale paszport jednak musi mieć i w takim dokumencie mają poddane jako nazwisko Bernadotte. Bardzo to zagmatwane.

      Usuń
  9. Dzisiaj nie było żadnej ,,przepowiedni,, na prima aprilis?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wg mnie księżniczka danego kraju, czy też książe powinni mieszkać w tym kraju. Albo nie być utrzymywani przez państwo. Zauważyłam też, że w Szwecji RK bardzo dużo uchodzi na sucho, nie ma takich rygorystycznych zasad jak w innych monarchiach - nie wiem czy to dobrze czy źle, ale Madeline pozwala sobie na trochę za dużo (uwielbiam zdjęcia, które wrzuca na swoje profile, ale również mi się to nie podoba), chce żeby dziecko miało tytuł, tupie nóżką i jej dziecko ma tytuł- cała Magdalena. Jakby mieszkali w Szwecji mielibyśmy okazję częściej ją oglądać podczas oficjalnych wyjść, może to jest problemem?
    PS.
    A wiecie może co stało się z blogiem o Charlene, bo wiem, że ten blog czasem z tamtym współpracował??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Szwedzkiej Rodzinie Królewskiej jest jedna zasadnicza różnica tylko para królewska oraz Victoria i Daniel z dziećmi utrzymywani są przez państwo. Kiedy w innych rodzinach królewskich utrzymywane są często wszystkie dzieci monarchy razem z królewskimi wnukami. Madeleine i Carl Philip ze swoimi rodzinami nie są utrzymywani przez podatników (co pisałam wielokrotnie! ;)), finansowane są tylko ich oficjalne wystąpienia (pieniądze dokładnie kalkulowane do ilości wyjść), a utrzymują się sami. Madeleine i dzieci utrzymuje Christopher ze swojej pracy. Carl Philip utrzymuje rodzinę z projektowania tekstyliów i tym samym prowadzenia Bernadotte&Kyllberg i posiadania akcji w wielu firmach w Szwecji ;) właśnie dlatego, że nie są utrzymywani przez państwo nie mają ilości wyjść porównywanych z tymi odbywanymi przez Victorię i Daniela. Co prawda Madeleine ma do tego możliwości, ale skoro postanowiła poświęcić się dzieciom w ich najmłodszych latach życia to jej decyzja, podatnicy za jej siedzenie w domu w Anglii nie płacą. Zresztą Madeleine zawsze należała do osób wykonujących najmniej oficjalnych wystąpień w rodzinie królewskiej, nawet kiedy mieszkała jeszcze w Szwecji. Praktycznie od samego początku Maddie zaangażowana była tylko w Childhood i My big day. O powodach dla których nie zrezygnowała z tytułu dokładnie opowiedziała w Skavlan (po angielsku, można łatwo znaleźć na YouTube). To jest raczej decyzja Madeleine co do tego w co i jak się angażuje, ona akurat należy do royalsów, którzy wolą pracę robocza za biurkiem niż pozowanie fotografom i przecinanie wstęg, od czego zresztą są Victoria i Daniel jako przyszła para królewska i sama para królewska.

      Carl Philip również ma ograniczoną ilość wyjść z powodu pracy, oczywiście nie do minimum, ale są miesiące kiedy Sofia ma więcej spotkań niż on. Kalendarz jest układany tak żeby Carl Philip angażował się w akcję do których należy i nie kolidowało to z jego pracą. Jak widać daje radę ma w każdym miesiącu szereg wyjść.

      Dla przykładu Marie i Joachim z Danii utrzymywani są przez państwo, tak jak i ich dzieci i była żona Joachima (!), którą pomimo rozwodu i ponownego ślubu otrzymuje okrągłą sumkę od państwa każdego roku a nie angażuje się charytatywnie. O ile Marie ma regularnie wyjścia, o tyle Joachim ma praktycznie mniej wyjść niż Carl Philip. Tak samo Stephanie z Luksemburga przyszła Wielka Księżna utrzymywana przez państwo ma mniej więcej tyle samo wyjść do Sofia.

      Blog o Charlene zmienił nazwę, teraz to blog o całej rodzinie książęcej link znajdziesz w polecanych.

      Usuń