Sofia i Carl Philip w Dalarna - dzień drugi

dt.se

10:15 do 11:15 Odwiedzą firmę I-Cell, Älvdalen.
11:30 Wizyta w nowej firmie produkującej porfir.
11: 50 Krótki spacer do Kvarnen na obiad.
13:20 Wyjazd do Grövelsjön, wycieczka do Idre Sameby (jednej z najmniejszych wsi w Szwecji).
16:45 lekki posiłek, na Lapp z specjałami z Idre.
Około 17:30 Powrót z Grövelsjön z powrotem do Sztokholmu.

***

Dzisiaj para książęca rozpoczęła najważniejszą część wizyty w Dalarna. Z samego rana książę i księżna dotarli do Älvdalen gdzie czekały na nich setki miejscowych. Jak przyznała Sofia, obawiała się tej części wizyty, "nie była pewna, czy w ogóle ktoś będzie chciał zobaczyć ją i męża". Kiedy zobaczyła zebrane tłumy bardzo się wzruszyła (Tutaj - KLIK, możecie zobaczyć Ich przybycie, od 16 minuty)

dt.se


Firma I-Cell w Älvdalen, była pierwsza w programie dzisiejszych obowiązków. Pełną parą przygotowywała się to dzisiejszej wizyty Sofii i Carla Philipa. Na każdym kroku można zobaczyć zdjęcia i plakaty z Sofią i Carlem Philipem, nie zabrakło także czerwonego dywanu. 



Zebrani na miejscu byli bardzo podekscytowani spotkaniem z parą książęcą, w końcu nie codziennie można spotkać "księżniczkę z sąsiedztwa".

dt.se
dt.se
dt.se

Na placu ustawiono specjalną scenę, gdzie księżna wygłosiła krótkie przemówienie.

Wielkie dzięki za pozwolenie nam być tu dzisiaj z wami. Muszę przyznać, że to był dość nerwowy powrót do domu w zupełnie nowej roli. Ale Wasze bardzo ciepłe przyjęcie znacznie to ułatwiło.
A ja naprawdę widząc Was tutaj czuje się bardzo wyjątkowo.

Miałam nadzieję, że będę w stanie wygłosić  swoje przemówienie w Elfdalian, naszym wyjątkowym języku tutaj w Älvdalen. Ale niestety, dorastałam w pokoleniu, w którym nie był on szczególnie "fajny". Więc mam dużą pracę domową do odrobienia i mam nadzieję, że w przyszłości będę mogę mówić jako prawdziwa obywatelka Älvdalen.

Dalarna zajmuje bardzo ważne miejsce w moim sercu, a zwłaszcza Alvdalen. Tutaj spędziłam lata, które w dużej mierze ukształtowały mnie jako osobę. Blisko pięknej okolicy i wielkiej wspólnoty.

Dolina rzeki, czy naprawdę całe Dalarna, jest bardzo piękne. I mam na myśli nie tylko przyrodę, ale również ludzi. W imieniu swoim i mojego drogiego męża chcę podziękować za powitanie nas z otwartymi ramionami. Jesteśmy zainspirowani wszystkim w tym regionie, to sprawia, że zawsze czujemy się tutaj jak w domu.

Ponownie, wielkie, wielkie dzięki Älvdalen, za to, że możemy być tutaj dzisiaj. "

dt.se
dt.se
Przy okazji książę potwierdził krążące od kilku tygodni plotki, w niedzielę zostanie ojcem chrzestnym swojego siostrzeńca, księcia Nicolasa. Jak powiedział: "to wspaniały mały facet".  

dn.se
dn.se
Następnie Sofia i Carl odwiedzili firmę produkującą porfir i zjedli lunch w Kapp. Przed 14.00 dotarli do Idre Sameby, jednej z najmniejszych wsi w Szwecji. Tam również zjedli kolejny posiłek, między innymi pieczone kiełbaski z musztardą z LissEllas. Para udała się również na wycieczkę na Grövelsjöfjällen (gdzie padał śnieg!). Sofia i Carl Philip postanowili oczywiście zmienić ubranie, oboje założyli ciepłe kurtki, czapki i kalosze. 
dt.se
dt.se
dt.se
dt.se
dt.se

20 komentarzy

  1. włosy ma sofie..pozatym chyba w ciazy jest tak patrzac na ostatnie jej fotki i obszerne stylizacje..oj chyba ciaza...i pewnie dlatego wlosow nie farbuje tylko nosi siwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że może być w ciąży. Ale to nie znaczy, że ma o siebie nie dbać. Są teraz farby, które nie szkodzą w ciąży, więc mogłaby z włosami coś zrobić, bo wygląda to nieestetycznie :(.
      Jeśli chodzi o dzisiejszą stylizację - sukienka z tego co można zobaczyć jest ładna i stylowa, ale jeśli chodzi o płaszykowe-bolerko czy jak to inaczej nazwać to wydaje mi się, że chyba też pożyczyła je od Victorii albo kupiła za duże. Victoria ma inną sylwetkę i jej to pasuje, a na Sofii jest za duże i nie ładnie to wygląda. To nie pierwszy raz kiedy założyła coś za obszernego. ;/ Nie mówię o wczorajszym ubiorze, bo płaszcz nie był aż tak duży, ale o wyjściu na koncert. Wtedy płaszcz był o wiele za duży i źle to wyglądało. Może Sofia chce ukryć ciąże? Jeśli tak to robi to w zły sposób i krzywdzi tylko swój wygląd.

      Usuń
    2. Przecież podczas wyjścia na koncert płaszczyk nie był za duży jeśli porównać z tym czerwonym pożyczonym od szwagierki.

      Usuń
    3. Ja myślę,że na ciążę za wcześnie. Być może ogłoszenie radosnej nowiny usłyszymy w okolicach chrztu drugiego dziecka Victorii ;)

      Usuń
    4. jest w ciąży to już powoli widać
      powina pofarbować sobie włoski ,bo posiwiała na czuprynie
      stylizacja "obszerna" oj chyba "ciążowa" jak wszystkie poprzednie
      coś jet jak widać na rzeczy:)

      Usuń
    5. Dlaczego za wcześnie ? Przecież są ze sobą już kilka lat, teraz mają ślub, kolejny krok to dziecko.
      Maddie zaszła w ciążę podczas miesiąca miodowego, gdzieś czytałam że może nawet biorąc ślub już w niej była ale jeszcze o niczym nie miała pojęcia.

      Usuń
    6. Czerwony płaszczyk dla mnie nie rzuca się tak w oczy z obszernością jak ten z koncertu. Ale to może dla tego, że ten z koncertu jest we wzór i mi się to rzuca w oczy o wiele bardziej.

      Usuń
  2. Czy udało Ci się wyszperać zdjęcia z kolacji u gubernatora Falun?
    chciałabym zobaczyć co Sofia miała na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sympatyczne zdjęcia. Widzę, że mają bardzo napięty program.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia mogą być ładne.. Sympatyczni tyczy się ludzi...

      Usuń
  4. nowe zdjecie na facebooku maddie to chyba leonore

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie się zastanawiam, ale raczej Leonore :)

      Usuń
  5. Dwudniowa podróż, napięty grafik, a Sofia założyła tylko dwie stylizacje...

    Wstyd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile miałoby być? Poza tym źle liczysz, stylizacje były 4! Dwie pierwszego dnia (spotkania dzienne i wieczorne przyjęcie z którego nie było zdjęć, ale Sofia musiała się przebrać), drugiego dnia również dwie stylizacje. Nie wiem czego się spodziewałaś. Pi pierwsze to nie wizyta zagraniczna. Zresztą nigdy się nie spotkałam z przrbierkami w SRK. Victoria tysiące razy odbywała w różnych księstwach kilku-dniowe wizyty i nigdy nie zmieniała kilka razy ubrań, najczęściej tylko na wieczór. Chyba, że wymagały tego warunki atmosferyczne czy miejsce spotkań. Tak samo królowa Silvia, wiec nie stawiajmy nie wiadomo jakich wymagań, Sofia nie jest Następczynią Tronu, a nawet ona się tak nie stroi.

      Usuń
    2. Spójrz na inne księżne np. na Kate. Wszyscy tak na nią "siedli" , ale stylu i angielskiej klasy (dla niektórych nuda) nie można jej odmówić. Uważacie ją za leniwą (być może jest w tym trochę racji), ale jak już gdzieś idzie to nie wpadek jak Sofia
      z rajstopami, albo, że cały dzień chodzi w tych samych ciuchach i się poci. Ona reprezentuje rodzinę królewską!

      W Varmland częściej się przebierała, chociaż w bardzo podobne ubrania. Pisze szczerze. Tak to odbieram.

      Usuń
    3. Ale co nas w tym momencie obchodzi Kate? Juz skończ bo głupoty wypisujesz. Blog nie ma z nią żadnego związku a porównania to po prostu GLOPOTA, leć na blog kochamy Kate albo po rosołu blog o niej to jest blog o szwedzkich księżniczkach. Sofia się dopiero uczy!

      Dlaczego w Varmland było tyle stylizacji, chyba jesteś ograniczona, bo 10 milionów razy inne czytelniczki i Marlena tłumaczyły.

      1. Stylizacja, na podróż, była to wygodna stylizacja, nie wiesz ile czasu jedzie się pociągiem ze Sztokholmu do Varmland, Sofia chciała żeby było jej wygodnie. Powitanie i lunch z gubernatorem NIE były oficjalne. Kate tez tak robiła podczas podróży zagranicznych, że do samolotu czy w dłuższą drogę wybierała coś wygodnegova późnej na spotkania się przebiegała.
      2. Stylizacja wiadomo wizyta w rezerwacie musiała mieć spodnie i kalosze tamtej spódniczki by nie założyła bo jak do kaloszy?
      3. Inne miejsce wiadomo w kaloszach nie pojedzie bo jak? Więc się przebrała w bluzkę i spódnicę.
      4. Na wieczornym wiadomo musiała mieć coś eleganckiego.

      To się nazywa dostosowanie do warunków atmosferycznych!!!

      Drugiego dnia miała już tylko JEDNĄ stylizacje!!! bo nie musiała się przebierać ze względu na miejsce spotkania.mam nadzieje, ze teraz to do Ciebie dotrze.

      Nie każdy musi się stroić i przebierać 10 milionów razy, jakby rąk robiła to Zaraz byś stwierdziła, że pieniądze wydaje i nic więcej.

      Usuń
    4. Co to znaczy "po rosołu"? Bo tak napisałaś. Wchodzę tam, gdzie chcę i piszę, co chcę. Jestem wolnym człowiekiem.
      A pisze się "głupota" a nie GLOPOTA. Kate ma lepsze wyczucie stylu, Sofia niestety musi się jeszcze dużo uczyć.
      Poza tym komentowałam pobyt Sofii w Dalarna, nie w Varmland!
      Czytaj uważnie:)

      Usuń
  6. Sofia się nie postarała, jeżeli chodzi o stylizacje...

    Brak stylisty???

    OdpowiedzUsuń