Kampania #14daysforlove - dlaczego Sofia i Carl Philip są w Afryce?


Nieco ponad tydzień temu książę Carl Philip i księżna Sofia wraz z dziećmi udali się w podróż do Afryki. Choć ma ona charakter prywatny nie jest wakacjami. Okazuje się, że księżna od tygodnia jest jedną z prowadzących nowy program zajęć  dla dzieci.
 

Małżonkowie pomagają również w organizacji nowego projektu Projcet Playground o nazwie Site. Dzisiaj księżna Sofia i Frida podzieliły się informacjami na temat kolejnej kampanii, która właśnie ruszyła. #14daysoflife to kampania, która ma pomóc w zbiórce pieniędzy dla 750 podopiecznych Project Playground w wieku od 4 do 20 lat. Zebrane pieniądze zostaną przekazane na materiały do nauki ale także na specjalistyczny sprzęt do rehabilitacji, które prowadzone są dla dzieci w dwóch afrykańskich siedzibach organizacji. Unikatowy program Play on Wheels, którego podopiecznymi jest 24 niepełnosprawnych dzieci pomaga im w poznawaniu i uczeniu się nowych rzeczy i aktywności.


Nie jest znana data powrotu książęcej rodziny do Szwecji. Na tą chwilę księżna nadal prowadzi zajęcia pozalekcyjne w siedzibie PP, a książę Carl Philip wraz z dziećmi spędza czas z podopiecznymi PP na wspólnej zabawie i nauce. Książęca para już kolejny rok z rzędu udała się do Afryki w okresie Nowego Roku. W ubiegłym roku rodzina powitała w RPA 2017 rok i spędziła w Kapsztadzie i Cape Town cały styczeń. Według doniesień prasy księżna ma nadzieję, że wraz z rodziną będą mogli często spędzać początek roku w Afryce. Zarówno Sofia i Carl Philip są honorowymi członkami zarządu Project Playground. Już w momencie zaręczyn w 2014 roku Sofia stwierdziła, że nie zrezygnuje całkowicie z pracy dla organizacji i w miarę możliwości regularnie będzie odwiedzać Afrykę i angażować się w nowe kampanie.


Z dzisiaj udostępnionego filmiku możemy dowiedzieć się więcej o kampanii #14daysforlove. Frida i Sofia opowiadają o tym jak w oczekiwaniu na Walentynki można pomóc potrzebującym. Przy okazji możemy spojrzeć na Fridę i Sofię podczas zajęć rehabilitacyjnych i pozalekcyjnych.

vk.com

16 komentarzy

  1. Fajnie, że pojawiły się zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem działalności obu pań. Widać, że Sofia kocha swoja pracę w PP i dlatego nie chce z niej zrezygnować. Można powiedzieć, że PP to jej trzecie dziecko (a właściwie pierwsze). Brawa dla nich. Ich praca i zaangażowanie są pełne podziwu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, działalność PP pomaga wielu dzieciom, fajnie, że Sofia nie chce zrezygnować z pracy dla Project Playground i nadal lata do Afryki, teraz już ze swoją rodziną. Alex i Gabriel od dziecka nauczą się pomagania innym, to naprawdę wspaniałe

      Usuń
  3. Błędy, literówki... Często zastanawiam się czy posty pisze studentka, czy gimnazjalistka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten filmik jest uroczy. Miło zobaczyć Sofia podczas pracy dla PP

    OdpowiedzUsuń
  5. Marleno, czy mogłabyś mi wytłumaczyć jedna rzecz? Wizyta Kate i Williama jest oficjalną. To jaka jest różnica pomiędzy tym, że w Szwecji tylko para krolewska i Vickan oraz Daniel uczestniczyli w tej wizycie, a w Norwegii praktycznie cała rodzina (z wyjatkiem Sverre Magnusa) była zaangażowana. Przecież równie dobrze Astrid i Martha Louise mogły nie uczestniczyć (pierwsza ze względu na wiek i choroby-porusza się o kulach, a druga pracuje zawodowa i nie jest zobowiązana do odbywania publicznych wyjść). W przypadku Szwecji argument, że Carl Philip i Sofia w tym czasie polecieli do RPA, bo niby są prywatnie, ale nie na wakacjach (dwór w gwoli ścisłości mogl uwzględnić te wyjścia w kalendarzu, nie byłoby wtedy mojego pytania), jest dla mnie osobiście nie na miejscu. I taka prywata ode mnie na koniec. Wiem Marleno, że szwedzka rodzina królewska jest twoja ulubioną, bo o niej piszesz. Ale czasem mam wrażenie, że niefajnie na tym blogu jest skrytykować Sofię czy kogoś innego z SRK, jakby ten blog miał być tylko och i ach, bez żadnej krytyki. A mówią, że krytykę trzeba przyjąć na klate... Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Norweska Rodzina Królewska bardzo często przyjmuje takich gości z "przytupem" w Szwecji przyjęło się i jest określone w protokole, że oficjalna wizyta właśnie tak wygląda jak wyglądała. Takie zasady są na Szwedzkim Dworze Królewskim, tak samo przed laty przyjęto Charlesa i Camille, a w Danii zorganizowano dla nich przyjęcie takie jak dzisiaj w Norwegii. Norweska Rodzina Królewska praktycznie zawsze zbiera się przy takich okazjach w całości szczególnie jeśli przyjeżdżają royalsi z nimi skoligaceni. Brytyjską i Norweską Rodzinę Królewską łączą bliskie relacje zarówno pod względem przyjaźni jaki i spowinowacenia. Król Harald w przemówieniu wieczorem stwierdził, że dla NRK to przede wszystkim spotkanie rodzinne. To też może przemawiać za taką a nie inną oprawą. NRK często troszkę naciąga protokół przy takich okazjach, SRK nie. No i SRK i BRK nie są tak blisko spokrewnione.

      Co do komentarzy z krytyką, wszystkie pojawiają się na blogu, oczywiście oprócz tych, które uznam za naprawdę niestosowne - z wulgaryzmami. Nie wiem co powinnam jeszcze w związku z tym zrobić? Publikowane są komentarze zarówno te za jak i przeciw, a to, że czasami przewyższa liczba jednych nad drugimi nie zależy ode mnie. Rozumiem, że chodzi Ci o to, że sama na nie odpisuję. Po prostu staram się stawiać jasno i odpowiadać na takie komentarze prawdziwymi faktami, szczególnie kiedy w takich komentarzach pojawiają się nieprawdziwe informacje. Tylko tyle, po prostu chcę żeby każdy wiedział jak jest naprawdę i co jest faktem a co fake newsem :) Dużo krytyki spadło na Sofię i CP w przypadku wizyty (za to, że ich nie ma). Próbowałam więc wytłumaczyć jak to działa naprawdę w świetle zasad i protokołu w Szwecji. Może czasami nie wygląda to dobrze, ale ja sama już po prostu czasami wkurzam się tłumacząc kilka razy pod rządu jak to wygląda w Szwecji i jak sprawę stawia dwór, nie chodzi tu tylko o Sofię i CP ale również inne kwestie, jak Madeleine w związku z porodem czy kiedyś Victoria i Daniel i ich długi urlop. Niektórzy lubią na siłę przeinaczać to co napiszę i w kółko powtarzać swój wymysł kiedy wyraźnie wiadomo co się dzieje, naprawdę czasami nie jest mi już łatwo siedzieć cicho :)

      Usuń
    2. A co określenia w Agendzie, również wolałabym żeby wszystko podawano oficjalnie. Przez takie wybiórcze traktowanie niektórych okazji nie wiemy o lwiej części pracy całej SRK. Najczęściej jeśli chodzi o wszystkie Fundacje Victorii i Daniela oraz ślubną fundację Sofii i CP. Dwór tylko czasami podaje info o spotkaniach zarządu (jedno na kilka miesięcy!), a to jest nic w porównaniu z pracą jaką wykonują dla swoich organizacji. Pod tym względem dwór SRK naprawdę słabo funkcjonuje, oczywiście stwierdzając, że jest to prywatna część pracy członków rodziny królewskiej i nie musi być nadmieniana. Umyka przez to naprawdę masa spotkań całej SRK, również pary królewskiej. W tym wypadku wystarczyłoby oświadczenie, że w takim i takim terminie Sofia z rodziną będzie w RPA w ramach pracy księżnej dla PP. Rozumiem, że dwór królewski ma problem z odniesieniem się do tego, Sofia pracuje teraz jak wszyscy inni pracownicy PP i tak naprawdę nie ma w tej kwestii nic więcej do podania do informacji. Jednak przez takie postępowanie royalsi spotykają się z (moim zdaniem) bezpodstawną krytyką, bo Victoria po prostu poszła się spotkać z dziećmi chorymi na autyzm, a że w kalendarzu nie było to się nie liczy, czy Daniela spotkanie z dziećmi na ich treningu to też nic, bo nie było w kalendarzu, a przecież był tam w ramach swojej organizacji Gen-Pep. Czy tak jak teraz i rok temu, że podróż do RPA to wakacje bo nie oficjalnie potwierdzone, albo słynne wakacje Victorii i Daniela na Malediwach, które jak się okazało nie były wakacjami a forum o połowie ryb i zaśmiecaniu oceanów.

      Usuń
    3. Jak już temat zszedł na wyjścia, ma pytanko :) dwór publikuje czasami infor o wyjściach już odbytych z opóźnieniem, prawda?

      Usuń
    4. Niestety tak, na przykład dzisiaj Victoria miała jedno wyjście i późnej audiencje razem z królem. Na tą chwilę nigdzie nie ma informacji na ich temat chociaż się odbyły. Nieraz spotkania przewidziane w agendzie, na które nie ma możliwości wpuszczenia prasy zostają przemilczane przez dwór i nie ma z nich żadnych zdjęć.

      Usuń
    5. I tu jest sedno problemu. Szwedzi denerwują się, że płacą podatki na króla i rodzinę, a tu jest wrażenie, że się lenią. Oficjalnych wyjść w miesiącu jest kilka, kilkanaście a reszta? Propos tych Malediw czy RPA-ludzie w Szwecji czytają, że któryś z royalsow tam jest, to od razu wakacje za nasze pieniądze, a potem nagle wychodzi na to, że to jednak nieogloszone wyjścia są, związane z patronatem czy działalnością. Dwór w Szwecji jest na tragicznym poziomie, bo ludzie są wściekli, że utrzymują króla i rodzinę z swoich pieniędzy, a tu są ukrywane oficjalne wyjścia, które gdyby były wcześniej ogłoszone (pomijam nieinformowanie ze względów bezpieczeństwa, bo to jest poza wszystkim). Ale nie zdziwmy się, jak w Szwecji (i innych krajach) zapanuje republika, bo ludzie też się kiedyś wkurzą, jak nie będą informowani na bieżąco o tym, co robi SRK, bo dostają tylko połowiczne informacje. Myślą, że w międzyczasie się lenią i mają wszystko gdzieś, a też pracują. Tylko tego nikt nie naświetla, a rodzina królewska na tym traci. Prosta zasada, my płacimy podatki i chcemy wiedzieć, co robi król czy Vickan poza tym, co czytamy w agendzie wyjść. Bo inaczej to wygląda jak naigrywanie się z biednych ludzi. Jesteśmy na wakacjach, ale żeby nikt się nie doczepił, to wymyślmy na szybko jakieś wyjście. No sorry, ale ludzie tu w Szwecji tak to odbierają i mają rację. Paulina

      Usuń
    6. Dokładnie! I tak myślę, że w ostatnim czasie jest trochę lepiej, przede wszystkim dzięki, można powiedzieć, głupiemu koncie na instagramie! Sporo spotkań roboczych nie jest omawianych na stronie internetowej, ale od czasu instagrama przynajmniej częściej są z nich zdjęcia. Dużą częścią całego problemu są również media, które wolą wspomnieć o większych okazjach niż wyjściach niż tych naprawdę wartościowych spotkaniach, które odbywają się na dworze. Wiadomo, że ciekawiej jest pokazać co Victoria czy Sofia miały na sobie, jednak nie o to w tym chodzi. Media zdecydowanie skupiają się na strojach i "skandalach", niby nic dziwnego bo każdy lubi poczytać takie rzeczy. Maddie spotkała się ze śmiertelnie chorą dziewczynką, ale media wolały napisać o jej bardzo drogiej spódnicy i dodać chwytliwy tytuł podbijający wejścia (oczywiście nie stwierdzam, że dobrze, że Maddie się tak ubrała).
      W SRK naprawdę przydałoby się odświeżenie pracy dworu szczególnie w internecie i "renowacja" strony internetowej. Pod tym względem zostają bardzo w tyle.

      Usuń
  6. Mam nadzieję i chyba oni też,że to stanie się ich tradycją noworoczną -rozpocząć od pomocy innym.To cudownie,że od małego Sofia i Carl pokazują, jak to robić swoim dzieciom,aby w przyszłości mogły przejąć ich rolę.

    OdpowiedzUsuń
  7. A co jeśliby Szwecja stała się republika jak Grecja? Czy król i reszta rodziny musieliby przymusowo uciekać z kraju i dostaliby jedynie na odchodne ileś koron szwedzkich czy mogliby zostać w Szwecji i pracować na siebie, ale nie mieliby dostępu do palacow, majątku czy innych przywilejów? Jak to obecnie wygląda i czy są przygotowywani na taką sytuację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sytuacja polityczna w Grecji zmusiła rodzinę królewską do ucieczki. W Szwecji raczej coś takiego przeszło by na spokojnie, zresztą ciężko stwierdzić bo na nic takiego się nie zanosi. Rodzina królewska raczej zostałaby w kraju i po prostu pracowała zarobkowo i płaciła podatki tak jak inni. Mimo wszystko nie zanosi się na zniesienie monarchii i nikt nie planuje żadnego referendum ani nic z tych rzeczy, więc rodzina królewska nie przygotowuje się na taką okoliczność. Mają swoje prywatne pieniądze więc z całą pewnością sytuacja nie byłaby ciężka. Zresztą zniesienie monarchii byłoby procesem złożonym i rodzina królewska nie wylądowałaby na bruku z dnia na dzień. Na tą chwilę poprawcie dla monarchii nie jest tak niskie żeby czegokolwiek się obawiać. Poza tym księżniczka Victoria cieszy się dużą popularnością i podnosi reitingi więc po jej wstąpieniu na tron poparcie dla monarchii powinno mocno podskoczyć. Nawet republikanie nie mają się do czego przyczepić jeśli chodzi o Vickan, więc naprawdę rodzina królewska nie ma się czym martwić. Gdyby poparcie dla króla i monarchii było naprawdę niskie to pierwszym krokiem z pewnością byłaby abdykacja króla i przekazanie korony Victorii, która cieszy się poparciem, a nie zniesienie monarchii.

      Usuń
  8. Serdecznie dziękuję za ciekawe informacje. Razi mnie to że niektórzy krytykują i szukają błędów. Jestem Kanadyjką. Błędów nie widzę ! I ich nie szukam !

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w nim zawartych, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu publikacji komentarza.